Policja w Cabindzie złapała dwóch podejrzanych rebeliantów, którzy najprawdopodobniej są odpowiedzialni za atak na autobus wiozący reprezentację Togo na Puchar Narodów Afryki. W wyniku strzelaniny zginął zastępca trenera reprezentacji, jej rzecznik i kierowca autobusu.
- Dwóch napastników zostało złapanych w piątek, jeden już kilka minut po ataku, zaś drugi podczas próby ucieczki do Kongo. Pierwszy z podejrzanych został ranny w udo podczas strzelaniny. Trzem innym rebeliantom udało się zbiec, jednak trwają ich intensywne poszukiwania - powiedział zastępca gubernatora prowincji Cabindy, Macario Lembe .
Grupa Sił Wyzwolenia Cabindy ( FLEC), która przyznała się do ataku twierdzi, że nie zamierza złożyć broni. - Woja będzie trwała, nie zamierzamy przerywać ataków - powiedział sekretarz generalny FLEC, Rodrigues Mingas.
Po tym wydarzeniu rząd Togo nakazał reprezentacji swojego kraju powrót do domu. Natomiast w poniedziałek reprezentacja Togo została oficjalnie wykluczona z PNA.
ASInfo