Wbrew informacjom pojawiającym się we francuskich mediach, rezerwowy bramkarz reprezentacji Togo, Kodjovi Obilale, który został postrzelony w piątkowym napadzie na autobus przewożący jego drużynę na Puchar Narodów Afryki żyje i w sobotnią noc przejdzie operację w szpitalu Milpark w Johannesburgu.
Informację potwierdził rzecznik prasowy szpitala, który jest uznawany za jeden z najlepszych na całym kontynencie. Ponadto jego dyrektor, Richard Friedland zdradził dziennikarzom, że bramkarz ma dwie rany postrzałowe w dolnej części pleców i w sobotnią noc przejdzie operację. - Jest w pełni świadomy tego gdzie się znajduje i co się stało - powiedział.
W wyniku piątkowego napadu, który miał miejsce w angolskiej prowincji Kabinda zginęły trzy osoby - kierowca autobusu, asystent selekcjonera kadry Togo, Abalo Amelete oraz jej rzecznik prasowy, Stanislas Ocloo.
ASInfo