Jak poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska, Paweł M. ps. "Misiek" usłyszał w krakowskiej prokuraturze zarzuty udziału w szajce, która wyłudzała samochody z różnych firm. Nie został więc zatrzymany w związku z zabójstwem Tomasza C. "Człowieka".
Według śledczych, Misiek przekazywał Rafałowi T., swojemu wspólnikowi (siedzi w areszcie od stycznia za oszustwa w tej sprawie) przerobione dokumenty - dowody osobiste i prawa jazdy. Potem na ich podstawie wyłudzano auta, z których każde było warte 25-100 tys. złotych. Jak mówią śledczy, oszukał w ten sposób, wspólnie z Rafałem T. i Marianem N. - kolejnym wspólnikiem, wiele firm. - Paweł M. nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia - informuje prok. Marcinkowska.
W środę policja nieoficjalnie informowała, że zatrzymanie Pawł M. pseudonim "Misiek" ma związek z zamordowaniem Tomasza C.
"Gazeta Krakowska"