Mistrzowie świata - Hiszpania - udali się do Buenos Aires, aby rozegrać towarzyski mecz z Argentyną. I choć można było oczekiwać wygranej gospodarzy, to z pewnością nie 4-1!
Del Bosque: Trzeba wyciągnąć wnioski z tej porażki
Po 34 minutach Argentyńczycy prowadzili na stadionie River Plate już 3-0. Dwie bramki padły w sytuacjach jeden na jeden, trzecia to kiks bramkarza Reiny, który pośliznął się. To ustawiło dalszy przebieg spotkania i niewiele mógł zmienić gola dla Hiszpanii w końcówce potyczki.
Argentyna - Hiszpania 4-1 (3-0)
1-0 Lionel Messi 10
2-0 Gonzalo Higuaín 13
3-0 Carlos Tévez 34
3-1 Fernando Llorente 86
4-1 Seergio Aguero 90
Sędziował Oscar Ruiz z Kolumbii. Widzów 58 000.
ARGENTYNA: Sergio Romero - Zanetti, Demichelis, Gabi Milito, Heinze - Banega, Mascherano, Cambiasso - Messi (90 D'Alessandro), Higuaín (68 Agüero) - Tévez (60 Di María).
HISZPANIA: Reina (46 Valdés) - Arbeloa, Piqué, Marchena, Monreal - Alonso (71 Pedro), Busquets, Fábregas (57 Xavi), Iniesta (46 Navas), Silva (46 Cazorla) - Villa (46 Llorente).
(AnGo)
Del Bosque: Trzeba wyciągnąć wnioski z tej porażki
Mistrzowie świata przegrali dopiero po raz trzeci od 2006 roku. Katami La Furia Roja już w pierwszych minutach okazali się być piłkarze, którzy są gwiazdami Primera Division, Lionel Messi oraz Gonzalo Higuain. Trzeciego gola dorzucił Carlos Tevez, a dzieła zniszczenia w ostatnich fragmentach spotkania dokończył, także występujący na co dzień w La Liga, Sergio Aguero. Hiszpanów stać było jedynie na gola honorowego, autorstwa Fernando Llorente. - Mieliśmy fatalny początek, który ustawił wynik - mówił po meczu Del Bosque. - Argentyna opanowała środek pola, nie pozwalała nam utrzymywać się przy piłce, a w takich sytuacjach cierpimy. Z godnością przyjęliśmy jednak porażkę, nie można przecież wiecznie wygrywać. Należy jednak wyciągnąć wnioski z tego, co stało się w Buenos Aires - dodał były opiekun Realu Madryt.
Hiszpanie udanie zainaugurowali eliminacje do mistrzostw Europy, które w 2012 roku odbędą się w Polsce i na Ukrainie, pokonując wysoko Liechtenstein (4-0). - Każdy mecz uczy nas czegoś nowego, starcia ze słabszymi rywalami są tak samo ważne, jak pojedynki z najlepszymi. Trzeba nauczyć się grać z każdym - przyznał na koniec Del Bosque.
(ASInfo)