Przygotowująca się do startu w Ekstralidze Futsalu żeńska drużyna Sanier Futsal Team Wierzbno zajęła trzecie miejsce w międzynarodowym turnieju, który odbył się w Rzymie. To dobry prognostyk przed inauguracją rywalizacji o mistrzostwo Polski.
- Rzym był dla nas weryfikacją. Nie wycieczką, nie atrakcją — weryfikacją tego, co robimy na treningu od pierwszego dnia naszej wspólnej pracy - mówi trener ekipy z Wierzbna Bartosz Knop. - W sobotę zagraliśmy z siódmą drużyną poprzedniego sezonu Serie A i przez 40 minut byliśmy dla Lazio partnerem — w grze i na tablicy wyników. Dla większości dziewczyn taka intensywność była czymś nowym, ale poradziły sobie. W niektórych fragmentach to my dokładaliśmy tempa, nie przeciwnik. To nie jest przypadek, tylko efekt pracy, którą wykonujemy na każdym treningu - dodaje trener.
Padł remis 3-3 (gole dla FT Wierzbno: Paulina Rusek, Polina Drozd, Julia Fryczek).
Drugiego dnia rywalizacji rywalem zespołu z powiatu proszowickiego był brązowy medalista Ligi Mistrzów Citta di Falconara. W starciu z półfinalistą mistrzostw Włoch Futsal Team Wierzbno prowadził 2-0 po golach Natalii Janus, ale ostatecznie wygrał rywal 3-2. - Popełnialiśmy sporo fauli i potem nie mogliśmy grać tak, jak chcieliśmy. Mam po tych zawodach spory niedosyt - uważa szkoleniowiec.
Mecz z Napoli zakończył się remisem 1-1 (gol Adrianna Sobolewska) i zwycięstwem małopolskiej ekipy w rzutach karnych. Mimo to szkoleniowiec twierdzi: - To był nasz najsłabszy mecz w Rzymie. Nie będę go tłumaczył zmęczeniem ani rotacjami, bo to byłaby wymówka, a ja nie chcę uciekać od prawdy. Odeszliśmy od rzeczy, które są nienegocjowalne. Na plus z tego meczu biorę charakter — dziewczyny goniły wynik do ostatniej sekundy i to się w końcu opłaciło. Doprowadziliśmy do remisu, a w konkursie rzutów karnych przeważyliśmy szalę na naszą stronę. Trzecie miejsce w pierwszym międzynarodowym turnieju doceniam, ale nie zamierzam się nim zachłysnąć. Wyjeżdżamy stamtąd z wiedzą, gdzie jesteśmy i ile pracy przed nami — indywidualnie i zespołowo.
Dla Sanier Futsal Team Wierzbno sezon rozpocznie się w niedzielę 20 września od wyjazdowego meczu w Górznie z obrońc mistrzowskiego tytułu Nowym Świtem. Zespół ten niedawno wywalczył Superpuchar Polski i jest typowany do trzeciego z rzędu mistrzostwa. Jedną z niewielu drużyn, które mogą zagrozić faworytowi jest właśnie beniaminek z Małopolski. Dzięki zaangażowaniu i pasji prezesa Grzegorza Kowala zespół w imponującym stylu triumfował w rozgrywkach I ligi i po barażach awansował do elity. Kolejnym celem jest pełna profesjonalizacja klubu oraz walka o najwyższe cele. W tym celu klub zaangażował w letnim okienku transferowym siedem nowym zawodniczek: reprezentantki Polski Katarzynę Włodarczyk i Wioletę Myjak, reprezentantkę Ukrainy Polinę Drozd, reprezentantkę Czech Clarę Soquessę oraz Justynę Waśko i Natalię Janus, które od wielu sezonów z powodzeniem grały w czołowych małopolskich klubach. - Postawiliśmy przed zespołem wysokie cele, bowiem naszym planem jest profesjonalizacja całego klubu i stworzenie silnego ośrodka futsalowego w Polsce – mówi Grzegorz Kowal.
PP


Fot. Archiwum FT Wierzbno