Mistrzostwo VI ligi dla Kleczy Dolnej
Iskra Brzezinka - Iskra Klecza Dolna 0-2 (0-2)
0-1 Zaremba 36
0-2 Dobisz 41
Sędziował: Piotr Król z Olkusza. Czerwona kartka: Paweł Maciesza (B, druga żółta – 87 min). Żółte kartki: Mateusz Mędrysa, Paweł Maciesza, Ryś – Smagło. Widzów: 250.
ISKRA BRZEZINKA: Jasiński – Drobisz, Paweł Maciesza, A. Mika, Mateusz Mędrysa – Krzemień, Szewczyk, Ryś, Gaszczyk – Adamczyk (46 Malicki), B. Mika.
ISKRA KLECZA: Kawaler – Witek, Drechny, Brózda, Glanowski (84 S. Stopa) – Paśnik, Smagło (87 Wysogląd), Niewidok, Zaremba (78 Maćkowicz) - Dobisz, Kukieła.
- Przyjechaliśmy do Brzezinki bez szampanów, żeby nie zapeszyć - powiedział przed meczem Krzysztof Wądrzyk, trener kleczan, którym do mistrzostwa wystarczył remis. – Zagramy jednak o pełną pulę – zapewniał szkoleniowiec.
Goście nie mieli dobrego początku, a – mimo to – rozstrzygnęli losy pojedynku w krótkim czasie. Najpierw Zaremba, mając ostry kąt, uderzył w przeciwny róg bramki strzeżonej przez Jasińskiego, a chwilę później, Dobisz, na lewej stronie, ośmieszył Mateusza Mędrysę do spółki z Jasińskim, trafiając już „do pustaka”.
W drugiej części przyjezdni kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, odliczając sekundy dzielące ich od zdobycia mistrzostwa wadowickiej klasy okręgowej.
Piłkarze byli przesądni, nie zabierając ze sobą szampanów, ale kibice wierzyli w swoich pupili, więc na stadionie w Brzezince wystrzeliły korki od szampanów. Fani podzielili się trunkiem z zawodnikami i długo wspólnie się bawili, świętując historyczny sukces klubu.
- Na razie cieszymy się sukcesem, a o przyszłości wkrótce będziemy rozmawiać z działaczami – powiedział trener mistrzowskiej drużyny.
Mateusz Migalski