Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > VI liga (Wadowice)
Pod kontrolą Iskry

Piliczanka Pilica - Iskra Klecza Dolna 0-2 (0-1)

0-1 Kukieła 28
0-2 Niewidok 72 (karny)

PILICZANKA: Kantor – Kukułka, Mrówka, Kazior, Ziaja (55 Przygodziński) – Grabowski, T. Kukułka, Walnik, Chrząstowski – Staśko, Kozłowski.
ISKRA: Kawaler – Witek, Drechny, Marek, Glanowski – Zaremba, M. Brózda, Dobisz (82 Maćkowicz),
Smagło – Kukieła (90 Wysogląd), Niewidok.

Wydawało się, że zespół z Kleczy Dolnej będzie miał o wiele cięższe zadanie, by wywieźć trzy punkty z gorącego terenu w Pilicy. Gospodarze zwykle bardzo dobrze grają u siebie, choć w tej rundzie złapali trochę zadyszkę.

Pierwsze minuty gry pokazały, że miejscowi nastawieni są na zgarnięcie całej puli w prestiżowym starciu z Iskrą. Staśko i Grabowski znaleźli się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Golkiper kleczan jednak wyszedł obronną ręką z opresji, a miejscowi zachowywali się bardzo nerwowo w podbramkowych sytuacjach. Goście robili natomiast sporo zamieszania po rzutach rożnych. W 28. minucie dopięli swego po błędzie obrony. Kukieła przyjął piłkę podawaną mu przez Niewidoka i strzałem z półobrotu zdobył bramkę. Futbolówka jeszcze skozłowała przed bramkarzem, bardzo mocno utrudniając mu przez to interwencję.

W drugiej połowie goście kontrolowali grę, zwłaszcza od 72. minuty, gdy prowadzili już 2-0. Dobisz został sfaulowany w polu karnym, a Niewidok wykorzystał jedenastkę. Było jasne, że Piliczanka nie będzie już w stanie odrobić strat. Mało tego, Kukieła mógł w końcówce spotkania podwyższyć jeszcze wynik, ale strzelił na wiwat. Z kolei gości od utraty bramki uratował Zaremba, wybijając piłkę sprzed linii bramkowej już w doliczonym czasie gry.

 

Gazeta Krakowska

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty