Iskra Brzezinka - MKP Unia Oświęcim 3-0 (2-0)
1-0 Opala 25
2-0 B. Mika 40
3-0 Szewczyk 78
ISKRA: Jasiński – Mateusz Mędrysa, Drobisz, B. Nowak (74 Jasek), Paweł Maciesza – Szewczyk (85 Chowaniec), Cienkosz, Mika, Adamczyk – Ryś, Opala (35 Śliwka, 78 Michał Mędrysa).
MKP UNIA: Pędlowski – Knapik, Nalepa, Flisek, Marcin Barciak (75 Tobiasz) – W. Nowak, Nowotarski (66 Kornaś), Jończyk, Kocoń (66 Pest) – Michał Barciak, Boba (46 Flieger).
Po czterech efektownych zwycięstwach piłkarze oświęcimskiej Unii zostali boleśnie sprowadzeni
na ziemię. Biało-niebiescy przegrali prestiżowe derby z Iskrą w Brzezince aż 0-3.
Pierwsza połowa była wyrównana. O dwubramkowym prowadzeniu gospodarzy zadecydowała lepsza skuteczność. Wynik powinni otworzyć goście, a konkretnie Knapik.Ten zawodnik przegrał jednak pojedynek jeden na jeden z Jasińskim. Pierwszy gol dla gospodarzy to efekt nieporozumienia
bramkarza i obrońcy MKP Unii. Opala uprzedził głową wychodzącego do dośrodkowania
Pędlowskiego i strzelił już do pustej bramki. Oświęcimianie chcieli szybko odpowiedzieć, ale brakowało im wykończenia w polu karnym przeciwnika. Drugiego gola strzelili za to podopieczni Grzegorza Pławnego. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy piłkę przejął Śliwka i dograł do Adamczyka. Ten z kolei obsłużył Mikę, który dopełnił formalności.
Po zmianie stron optyczną przewagę posiadali unici, jednak niewiele z tego wynikało. Grali apatycznie, a w ich poczynaniach brakowało "piłkarskiego zęba”. Biało-niebiescy zdecydowanie za szybko pogodzili się z porażką w Brzezince. Dzieła "zniszczenia” dokończył Szewczyk. Ten zawodnik dokładnie przymierzył z 18 m i po tym ciosie goście już się nie podnieśli.
– Wynik sugeruje łatwe zwycięstwo, ale tak nie było. Ciężko zapracowaliśmy na trzy punkty – stwierdził Grzegorz Pławny, trener Iskry Brzezinka.
– Futbol uczy pokory. Ostatnio wygrywaliśmy i za bardzo uwierzyliśmy w swoje możliwości – powiedział prowadzący Unię Tomasz Wróbel.
Gazeta Krakowska