MKP Unia Oświęcim - Promień Przeginia 5-0 (1-0)
1-0 Jończyk 39
2-0 Michał Barciak 46
3-0 Nowotarski 80
4-0 Nowak 84 (karny)
5-0 Boba 90
Sędziował p. Noga (Wadowice). Widzów 150.
UNIA: Pędlowski – Knapik (86 Nalepa), Trawkowski, Dzidecki, Tobiasz (46 Pest) – Jończyk, Nowak, Nowotarski, Kocoń (88 Boba) – Marcin Barciak, Flieger (46 Michał Barciak).
PROMIEŃ: J. Rogóż – Baranek (46 Sz. Rogóż), K. Kania, Kubajka, M. Sioła – B. Rogóż, Dominik Rogóż (65 Daniel Rogóż), Baranik, Stach – P. Sioła, Zembura.
Oświęcimianie, najwyraźniej rozochoceni wysokim zwycięstwem nad Brzeziną w Osieku (6-3), z ciężkim bagażem pięciu goli odesłali do domu drużynę z Przegini. O efektownym zwycięstwie podopiecznych Tomasza Wróbla zadecydowała dobra skuteczność biało-niebieskich w drugiej połowie.
Pierwsi zagrożenie w polu karnym stworzyli goście. Maciej Pędlowski wygrał jednak pojedynek sam na sam z Rogóżem. Pierwsza odsłona była wyrównana, a wynik w 39. minucie otworzył Jończyk. Kapitalną asystą popisał się Tomasz Kocoń, dogrywając piłkę na centymetry.
Znakomicie dla oświęcimian rozpoczęła się druga odsłona. Prawym skrzydłem uciekł Knapik i dośrodkował w pole karne do nadbiegającego Michała Barciaka. Ten tylko dopełnił formalności. Z każdą minutą rosła przewaga miejscowych, którzy w końcówce spotkania rozstrzelali się na dobre. W 80. minucie na listę strzelców wpisał się Nowotarski. Chwilę później na 4-0 z rzutu karnego podwyższył Nowak. Pierwszy strzał kapitana Unii obronił bramkarz, ale sędzia nakazał powtórzenie jedenastki ze względu na zbyt szybką reakcję bramkarza. Z taką decyzją arbitra nie chcieli się pogodzić piłkarze Promienia i dwóch z nich zostało ukaranych żółtymi kartkami. Przy powtórce karnego Nowak strzelał już bezbłędnie. Wynik meczu ustalił Boba, który przymierzył z ostrego kąta i trafił do bramki.
Gazeta Krakowska