Orzeł Myślenice - Pogoń Skotniki 3-1 (3-0)
1-0 Bałucki 11
2-0 Leśniak 14
3-0 Lech 29 (karny)
3-1 Liszka 76
ORZEŁ: Pajka - Górka, Mikołajczyk, Lech (41 Sroka), Ostrowski (46 Mistarz), Leśniak, Ślusarz, Święch (46 Bała), Bałucki, Kański (52 B. Łętocha), Żuławiński.
Michał Lech godziwie pożegnał się z futbolem. Kapitan Orła Myślenice, który jest zmuszony zakończyć przygodę z piłką ze względu na kontuzję kolana zagrał po raz ostatni w meczu z Pogonią Skotniki i strzelił jedną z bramek.
Już po pierwszym kwadransie było wiadomo, że to miejscowi wygrają. W 11. minucie Ślusarz sprytnie wycofał z rzutu wolnego do Bałuckiego, a ten huknął nie do obrony w "długi" róg i było 1-0. Trzy minuty później po wykopie Pajki piłkę za linię obrony Pogoni strącił Kański tak, że Leśniak wyszedł sam na sam z bramkarzem i tej sytuacji nie zmarnował.
Przy stanie 2-0 Orłowcy mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji podczas gdy przyjezdni niemal nie zagrażali bramce strzeżonej przez Pajkę. W końcu w 29. minucie po indywidualnej akcji w polu karnym rywali sfaulowany został Bałucki i sędzia wskazał na "wapno". Do jedenastki poszedł rozgrywający swoje ostatnie zawody w karierze Lech i - jak wszystkich przyzwyczaił - takiej okazji nie zamarnował.
W drugiej połowie myśleniczanie nieco obniżyli loty, bo chociaż wciąż stwarzali sytuacje podbramkowe, to Pogoń nieco rozwinęła skrzydła i efektem tego była bramka w 76. minucie, gdy po rzucie wolnym piłka trafiła na 16. metr do Liszki, a kapitan skotniczan technicznym strzałem pokonał Pajkę. Rozmiary zwycięstwa powinien jeszcze powiększyć B. Łętocha, który w końcówce miał dwie stuprocentowe sytuacje, ale najpierw niepotrzebnie podawał, a następnie mając przed sobą niemal pustą bramkę trafił w słupek.
Warto zaznaczyć, że jeszcze w pierwszej połowie koledzy z boiska zrobili godne pożegnanie z futbolem zasłużonego dla Orła Myślenice Michała Lecha. Zawodnicy założyli okolicznościowe koszulki z napisem "Dzięki Lechu" i zrobili swojemu kapitanowi szpaler podczas zejścia z murawy.
Michał Lech jest co prawda wychowankiem Dalinu Myślenice, gdzie jeszcze jako junior grał w ówczesnej III lidze (obecnej II), następnie jako 24-latek trafił do grającego w okręgówce Skalnika Trzemeśnia, po czym przeniósł się do Orła Myślenice i to dla tego klubu zasłużył się najbardziej. Między innymi w sezonie 2010/11 kiedy Orzeł uzyskał historyczny awans do V ligi, był najskuteczniejszym strzelcem (16 bramek). W sumie w sobotę kapitan Orła rozegrał swój 98. mecz w barwach drużyny z Dolnego Przedmieścia i strzelił swojego 40. gola.
- Dziękuję wszystkim chłopakom za niezapomniany czas spędzony w Orle Myślenice i niesamowite pożegnanie, którego w ogóle się nie spodziewałem. Nie żegnam się, tylko mówię do widzenia, bo czy grając w piłkę czy nie, dalej chcę być blisko Orła - powiedział Michał Lech.
orzelmyslenice.futbolowo.pl