Liderujący w okręgówce Wiślanie byli blisko zdobycia 3 punktów w Dobczycach, ale w doliczonym czasie Raba zdołała wyrównać na 2-2.
V liga (Kraków II): Raba Dobczyce - Wiślanie Jaśkowice 2-2 (0-0)
0-1 Rzeszótko 48
1-1 Wyroba 67
1-2 Wcisło 86
2-2 Wyroba 90+1
Czerwona kartka: Łukasik (Wiślanie, 90, dwie żółte).
WIŚLANIE: Chmura - Wilkoński (80 Natkaniec), Michał Morawski, Woźniak, Sady - Ignyś, Meus, Kazek, Rzeszótko - Węgrzyn (46 Łukasik), Wcisło.
Ulewa zamieniła boisko w staw, mimo to w tych warunkach oba zespoły prezentowały niezłą grę. Inicjatywę mieli gospodarze, ale więcej sytuacji bramkowych stworzyli ich rywale z Jaśkowic. W I połowie najlepszą miał Rzeszótko, który z 5 metrów trafił w leżącego już bramkarza. Gdyby wycofał piłkę do Michała Morawskiego, to byłby zapewne gol. Rzeszótko znalazł się jeszcze raz na niezłej pozycji, lecz nie wykorzystał i tej szansy.
Zrehabilitował się zaraz po przerwie, gdy po wrzutce z kornera skierował futbolówkę głową do siatki. Raba wyrównała, też po rzucie rożnym. Po centrze na dalszy słupek nastąpiło dogranie do środka, skąd Wyroba z 2 metrów wbił piłkę do bramki.
Bardzo emocjonująca była końcówka spotkania. W 86. minucie na prowadzenie - w szczęśliwych okolicznościach - wyszli Wiślanie. Piłka stanęła w wodzie na szesnastce, Rzeszótko wykorzystał nieporozumienie między obrońcą i bramkarzem Raby, minął tego ostatniego, po czym został sfaulowany. Sędzia nie zdążył odgwizdać karnego, bo Wcisło strzelił szybko do pustej bramki.
Goście nie zdołali utrzymać zwycięskiego wyniku. W 90+1. minucie pod ich bramką powstało zamieszanie, a Wyroba uderzył z 5 metrów, a Chmura wpadł z futbolówką do siatki.
ST