Liderujący Wiślanie mieli ciężką przeprawę z zagrożonym spadkiem zespołem ze Śledziejowic. Wygrali tylko 2-1.
V liga (Kraków II): Wiślanie Jaśkowice - LKS Śledziejowice 2-1 (2-1)
1-0 Kazek 1
2-0 Kazek 14
2-1 ??? 36
WIŚLANIE: Chmura - Wilkoński (15 Lachowski), Michał Morawski, Maciej Morawski, Łukasik - Rzeszótko, Kazek, Ankowski (60 Meus), Ignyś - Węgrzyn (83 Sady), Wcisło.
Gospodarze zaczęli doskonale, bo po kwadransie prowadzili 2-0. Już w 1. minucie po wolnym zagranym do boku, Wcisło "uciekł" do linii, zacentrował, a Kazek przyjął piłkę i uderzył po koźle w "okienko". Ten sam zawodnik niebawem podwyższył, uderzona przez niego futbolówka prześlizgnęła się pod bramkarzem gości do siatki.
Goście przed przerwą złapali kontakt. Maciej Morawski niecelnie wybił piłkę, śledziejowiczanie skorzystali z szansy, poszli dwóch na dwóch i jeden z nich strzelił nie do obrony z 16 metrów.
W II połowie oba zespoły miały okazje bramkowe, chyba lepsze gospodarze (m.in. Wcisło trafił w poprzeczkę, a w sytuacji "sam na sam" piłka mu za daleko uciekła...), ale wynik już się nie zmienił.
st