Śledziejowice zdobyły cenne trzy punkty w walce o utrzymanie. Goście objęli prowadzenie po kwadransie. Enmanov uderzył nieczysto, piłka jednak dotarła do Książka, który strzelił celnie w ""długi" róg. Tramwaj niebawem wyrównał - po rzucie rożnym i celnej "główce".
Tuż po przerwie goście zdobyli drugiego gola. Po wrzutce z kornera futbolówkę głową do siatki skierował Piszczek. Wygraną przyjezdnych przypieczętował na kwadrans przed końcem Myszkowski, lobując bramkarza Tramwaju.
- Mecz był chaotyczny, pełen walki i agresji. W pierwszej połowie mogliśmy prowadzić, ale Warmuz nie wykorzystał okazji. Po przerwie też nasz dorobek mógł być bogatszy. Piszczek minął już bramkarza, lecz z kąta nie trafił do bramki - skwitował Rafał Mazur, trener Śledziejowic.
st