Pcimianka Pcim - Raba Dobczyce 1-2 (1-1)
0-1 Michał Zborowski 34
1-1 Piotr Muniak 45
1-2 Grzegorz Gorzkowski 75 (karny)
Sędziował Paweł Sikora (Kraków).
PCIMIANKA: Kipek - Chmiel, Herdecki, Bajak, Burtan - P. Muniak, Marszalik, Sekuła, Wiechniak (80 Rapacz), Tęczar - Salawa (75 Rusin).
RABA: Ruman - R. Zborowski, Budyn, Grudzień, Śmigla (46 Czarnota) - M. Zborowski (89 P. Hyży), D. Piwowarczyk, Sz. Hyży, Ziemianin (79 Krawczyk) - Kabaja, Gorzkowski (82 Brytan).
Pcimianka nie może jakoś wygrać w rundzie wiosennej u siebie. W sześciu meczach na własnym boisku pcimianie dwa razy zremisowali i czterokrotnie przegrali. Ten czwarty raz w niedzielę z Rabą...
Spotkanie było wyrównane, lecz to gospodarze mieli więcej klarownych sytuacji. Nie wykorzystali około pięciu stuprocentowych szans, co się zemściło i to Raba cieszyła się z 3 punktów.
Pierwsi do siatki trafili gracze z Dobczyc. W 34. min golkipera Pcimianki pokonał skrzydłowy Raby Michał Zborowski. Wyrównał tuż przed przerwą Piotr Muniak po ładnej asyście Damiana Salawy.
Decydująca akcja nastąpiła na kwadrans przed końcem. W polu karnym faulowany był Kabaja i arbiter wskazał na "wapno". Z 11 m nie pomylił się Grzegorz Gorzkowski.
- Mecz był dobrym widowiskiem, obfitującym w sytuacje podbramkowe. Okazaliśmy się drużyną skuteczniejszą i wygraliśmy. Gratuluję chłopakom zaangażowania, szczególnie w drugiej połowie. To nam bardzo pomogło uzyskać ten bardzo dobry rezultat z naprawdę silnym przeciwnikiem - podsumował trener Raby Michał Sikora.
kspcimiankapcim.futbolowo.pl, rabadobczyce.futbolowo.pl