Pcimianka Pcim - Piast Wołowice 1-1 (0-1)
0-1 Mitana 38
1-1 P. Muniak 87
Sędziował Sławomir Steczko.
PCIMIANKA: Buksiak - Pawlik (88 Kołodziej), Herdecki, Burtan, Chmiel - Pilch (75 Marcin Marszalik), P. Muniak, Rapacz, Marek Marszalik, Tęczar - Salawa.
PIAST: Gędłek, Kosek, Owca, Kielar, Morawski, Mitana, Korczek, Widor, D. Jasiołek (Hajduga), Łęcki, Tomczak (Gaweł).
O nietypowej porze, w samo południe, rozegrano sobotnie spotkanie w Pcimiu.
Pomimo szczupłości ławki rezerwowych i absencji podstawowego zawodnika, Piast przystąpił do gry bez cienia respektu wobec wyżej notowanego w tabeli przeciwnika.
Od pierwszych minut gry to goście mieli druzgocącą przewagę w posiadaniu piłki, mieli też znacznie więcej dogodnych sytuacji do strzelenia goli. Zawodziła jednak skuteczność napastników i dopiero w 38. minucie Mitana zdobył jedyną bramkę w pierwszej połowie. Nieliczne strzały w kierunku bramki Piasta kończyły się na perfekcyjnie skutecznym Gędłku albo doskonale dysponowanych obrońcach gości.
Po przerwie obraz gry o tyle się zmienił, że gospodarze praktycznie nie istnieli na boisku, a goście marnowali okazje jedna za drugą. W 68. minucie za faul bramkarza na szarżującym na bramkę Tomczaku sędzia podyktował rzut karny, zaś golkiper Pcimianki obejrzał żółty kartonik. W tym momencie gospodarze poczuli się pokrzywdzeni przez arbitra, z trybun zabrzmiały wulgarne epitety pod jego adresem, a trener Pcimianki wtargnął na boisko i wraz ze swoimi zawodnikami starał się wywrzeć presję na arbitrze. Za swoje zachowanie został usunięty z boiska.
Sytuacja była na tyle napięta, że zdekoncentrowała egzekutora rzutu karnego Korczka, który w takich przypadkach jest bardzo skuteczny. Efekt był taki, że nie trafił w bramkę...
Wprowadzony za Jasiołka Mateusz Hajduga w ciągu niemal paru minut miał trzy okazje do podwyższenia wyniku. Dwa razy Łęcki i tyleż samo Tomczak też mieli niemal stuprocentowe szanse.
Gospodarze ograniczali się do przekopywania piłki na "aferę" i ta metoda przyniosła szczęśliwy dla nich remis. Gaweł sfaulował metr przed szesnastką i sędzia podyktował rzut wolny. Skutecznym egzekutorem okazał się P. Muniak, zasłonięty Gędłek nie miał szans.
W końcówce, w doliczonym czasie gry, gospodarze mieli drugą w tym meczu okazję ze stałego fragmentu gry po faulu Tomasza Kielara, ale tym razem Muniak trafił w mur.
MK (Piast)
Relacja na stronie Pcimianki:
kspcimiankapcim.futbolowo.pl