Wiślanka Grabie - Wiślanie Jaśkowice 3-2 (2-2)
0-1 Rzeszótko 6
0-2 Węgrzyn 24
1-2 ??? 33
2-2 ??? 44
3-2 ??? 73
WIŚLANIE: Kurek - Sady, Michał Morawski, Maciej Morawski (35 Lachowski), Łukasik (78 Kłyś) - Rzeszótko, Kazek, Ankowski, Ignyś - Węgrzyn, Wcisło (46 Meus).
Zaczęło się dla lidera dobrze, od prowadzenia 2-0. Najpierw Rzeszótko trafił do siatki w zamieszaniu po rzucie rożnym, a następnie Węgrzyn uciekł po skrzydle, wbiegł w szesnastkę i strzelił obok bramkarza. Wiślanka jeszcze przed przerwą wyrównała, a w 73. minucie zdobyła zwycięskiego gola.
- Mamy dużo kontuzji w zespole, dziś urazów doznali i musieli zejść z boiska Maciej Morawski, Łukasik i Wcisło. Prowadząc 2-0 mieliśmy dwie "setki", ale Wcisło i Rzeszótko ich nie wykorzystali. Z kolei na pięć minut przed końcem mogliśmy chociaż wyrównać. Rzeszótko był sam na sam z bramkarzem, jednak przegrał pojedynek - mówi Janusz Morawski, działacz Wiślan.
st