Wiślanie Jaśkowice - Skawinka Skawina 2-2 (2-1)
1-0 Rzeszótko 24
1-1 ??? 35
2-1 Meus 44
2-2 ??? 85
Sędziowali Grzegorz Jabłoński oraz Katarzyna Mazanek i Michał Fraś. Żółte kartki: Wcisło, Lachowski, Ankowski, Michał Morawski, Węgrzyn - Seweryn, Burzyński (2), Ławrowski, Figiel (2), Grabowski (2). Czerwone kartki: Burzyński (54, dwie żółte), Figiel (90+2, dwie żółte), Grabowski (90+4, dwie żółte).
WIŚLANIE: Chmura - Sady, Michał Morawski, Lachowski, Węgrzyn - Rzeszótko, Ankowski, Kazek, Ignyś - Meus, Wcisło.
SKAWINKA: Barcik - Gałuszka, Bielach, Seweryn, Łyko, Mizera, Burzyński, Figiel, Nowak (62 Grabowski), Bodzioch (88 Nazim), Ławrowski (62 Mrowiec).
W derbach gminy Skawina, rozegranych na boisku Milenium, padł remis - szczęśliwy dla gości, którzy kończyli mecz w ósemkę.
Na boisku było dużo walki, spotkanie miało momentami nawet brutalny charakter. Po jednym z ostrych spięć doszło do przepychanki z udziałem kilkunastu piłkarzy. Skawinka od 60. minuty grała w dziesiątkę, a w samej końcówce zarobiła jeszcze dwie czerwone kartki. Gospodarze kończyli z kolei w dziesięciu, ale dlatego, że kontuzjowany Węgrzyn już nie dał rady wrócić na plac gry.
Wiślanie objęli prowadzenie po tym jak Rzeszótko wykorzystał błąd golkipera gości, któremu piłka wypadła z rąk. Dobił ją z kąta do pustej bramki. Skawinka wyrównała po akcji bokiem i wycofaniu futbolówki na 5. metr. Przed przerwą Meus trafił w zamieszaniu z 8 metrów na 2-1.
W II połowie drużyna lidera miała kilka szans na podwyższenie prowadzenia, ale ich nie wykorzystała. To się zemściło na 5 minut przed końcem, gdy zawodnik Skawinki po wrzutce z kornera (i przedłużeniu głową) oddał "strzał życia" z narożnika pola karnego.
st