Piast Wołowice wprawdzie wygrał u siebie 2-0 z Pogonią Skotniki, ale oba zespoły zaprezentowały poziom... B klasy.
V liga (Kraków II): Piast Wołowice - Pogoń Skotniki 2-0 (1-0)
1-0 Grzegorz Korczek 10 (karny)
2-0 Jakub Kurzeja 70
Czerwone kartki: Liszka (10), Mosór (50) - obaj Pogoń.
PIAST: Gędłek, D. Jasiołek (Tomczak), Owca, Kielar, Morawski, Kurzeja (Gaweł), Korczek, Widor, Mitana, Hajduga (Sotwin), Łęcki.
Mecz zaczął się od delikatnej przewagi gospodarzy. W 10. minucie za faul na Łęckim w polu karnym sędzia podyktował jedenastkę i ukarał czerwoną kartką zawodnika Pogoni Liszkę. Tradycyjnie do piłki podszedł Korczek, który perfekcyjnie zwiódł bramkarza i było 1-0.
Piast nie wykorzystał przewagi liczebnej i dostosował sie do brzydkiej gry, którą zaprezentowali goście. Dużo było chaosu, niedokłaadnych podań i fauli.
Po przerwie sytuacja się nie zmieniła co do stylu gry. W 50. minucie znów w ręku sędziego pojawiła się czerwona kartka. Otrzymał ją zawodnik Pogoni Mosór.
Parę minut później sfrustrowani rozwojem wydarzeń goście za pyskówwki zarobili żółte kartki (Sikora i Janus). Piast, pomimo że miał przewagę dwóch zawodników, nie był w stanie przeprowadzić składnej akcji, która skończyłaby się celnym strzałem. Dopiero w 75. minucie w zamieszaniu pod bramką Pogoni skuteczną dobitką wykazał się Jakub Kurzeja.
W końcówce trener Gaweł nie wytrzymał nerwowo patrząc na antyfutbol w wydaniu swoich podopiecznych i sam wszedł na boisko zmieniając strzelca bramki. Swą dojrzałą grą wprowadził sporo ładu w poczynania swej drużyny i miał realne szanse zaliczenia 4 asyst pod warunkiem wykończenia perfekcyjnych podań przez Sotwina, Łęckiego i Morawskiego. Tym jednak zaszwankowały celowniki.
W sumie kolejny brzydki mecz z udziałem Piasta, ale kolejne 3 punkty.
Marek Kielar (Piast)