400 widzów oglądało wysoką wygraną Proszowianki i zarazem klęskę lidera okręgówki - Podgórza.
Gospodarze znokautowali zespół Podgórza w ciągu ostatnich 6 minut I połowy zdobywając w tym krótkim czasie aż trzy gole! Najpierw po wrzutce A. Przeniosły z kornera celną "główką" popisał się Grzegórzko. Wkrótce zdobywca pierwszego gola przeprowadził akcję, podał do M. Przeniosły, a ten z 10 m uderzył pod poprzeczkę. Za moment A. Przeniosło dograł z wolnego, obok muru, po ziemi, do T. Przeniosły, który wykorzystał okazję sam na sam z boku pola karnego.
Do 40. minuty mecz był wyrównany i niewiele się działo. Po stronie gospodarzy szansę miał Grzegórzko, a po stronie gości Wiater, który dwa razy strzelał z kąta.
Po przerwie Podgórze mogło złapać kontakt. W 48. minucie Zębala w idealnej sytuacji nie trafił w bramkę, a później Greń (po akcji Ochałka) zamiast solidnie przyłożyć - "podał" piłkę bramkarzowi. Zamiast 3-2, w 69. minucie było 4-0. M. Przeniosło w indywidualnym przeboju wszedł między dwóch obrońców i z 15 metrów uderzył do siatki. W doliczonym czasie proszowianie dobili lidera. Kowalski ni to centrował, ni to strzelał, bramkarz gości odbił futbolówkę, którą z 5 metrów skierował do bramki Smętek.
Walczący o utrzymanie zespół z Proszowic mógł wygrać z przodownikiem tabeli wyżej, m.in. dwóch sytuacji "sam na sam" nie wykorzystał A. Przeniosło.
ST