Garbarnia II Kraków - Clepardia Kraków 2-1 (1-0)
1-0 Piotr Wajda 20
1-1 Paweł Michalski 46
2-1 Marcin Siedlarz 90
Sędziowali: Łukasz Marek oraz Tomasz Gajewski i Paweł Skarbek. Żółta kartka: Wlazło (Garbarnia II).
GARBARNIA II: Szwiec - Rojek, Wlazło, Kalemba, Talaga - Nwachukwu (80 Lis), Wajda, Metz, Gruchacz (60 Marut) - Marcin Siedlarz (90 Kaim), Palej (73 Mirończuk).
CLEPARDIA: Cieślik - Rębisz, Turek, Skotniczny, Gumula, Ziobro, Bosak, Mierzwa, Kulewicz (69 Kruszec), Mączyński (75 Błasiak), Michalski (70 Łataś).
Pierwsze w rundzie wiosennej zwycięstwo odniosły rezerwy Garbarni. Po dwóch porażkach (z Wieczystą i z Nową Proszowianką) Brązowi pokonali na własnym stadionie Clepardię. I choć zwycięskiego gola strzelił Marcin Siedlarz dopiero w 90. minucie spotkania, to zdobyte punkty cieszą piłkarzy, trenera i kibiców Młodych Lwów.
Prowadzenie w 20. minucie dla Garbarni II zdobył Piotr Wajda chytrym strzałem z 20 metrów, po którym piłka wpadła do bramki tuż przy słupku. W 27. minucie futbolówka po "główce" Ifeanyi Nwachukwu odbiła się od poprzeczki i spadła przed linię bramkową. W 39. minucie strzał Nigeryjczyka sparował na róg Maciej Cieślik, a 2 minuty później w podobny sposób obronił uderzenie Wajdy. To były najlepsze sytuacje dobrze i ambitnie grających Młodych Lwów do przerwy. I choć na bramkę Clepardii sunęły częste ataki Garbarzy, to po 45 minutach na tym jednym golu się skończyło.
Clepardia miała do pauzy jedną dobrą okazję. W 7. minucie Dominik Mączyński znalazł się z piłką w polu karnym, lecz zamiast strzelać na bramkę, usiłował podać do będącego bliżej niej kolegi. Zwłoka pozwoliła Krzysztofowi Kalembie na wyjaśnienie sytuacji.
W przerwie wydawało się, że dalsze gole dla gospodarzy są tylko kwestią czasu. Tymczasem młody zespół Clepardii zaskoczył Brązowych tuż po gwizdku wznawiającym spotkanie. W pierwszej akcji drugiej odsłony zza pleców obrońców Garbarni dopadł do zagranej w pole karne piłki Paweł Michalski i pokonał Martina Szwieca.
Garbarnia II, wzmocniona zawodnikami z pierwszego zespołu, z dużą determinacją dążyła do zdobycia zwycięskiego gola, jednak bardzo dobrze spisywał się w bramce Clepardii Cieślik, który bronił w sytuacjach sam na sam z Siedlarzem (trzykrotnie), Wajdą czy Nwachukwu. Goście groźnie kontratakowali i Szwiec także musiał się wykazać swoimi umiejętnościami.
W jednej z ostatnich akcji spotkania Grzegorz Talaga zagrał na skrzydle do Pawła Mirończuka, ten dośrodkował do Siedlarza, który strzelił do bramki obok interweniującego Cieślika. W ekipie Brązowych zapanowała wielka radość, bo już wydawało się, że mecz zakończy się remisem.
Artur Bochenek
www.garbarnia.krakow.pl