Piliczanka Pilica - Spójnia Osiek-Zimnodół 0-0
Sędziował Adrian Kozieł (Olkusz). Żółte kartki: Staśko, Jurczyk, Grabowski, Chrząstowski – Glanowski, Czarnota.
PILICZANKA: Kantor – Osmenda, Jurczyk, Grabowski, Chrząstowski – M. Węglarz, Olszewski, Goncerz, Staśko (80 Demarczyk) – Kardynał (60 K. Węglarz), Kozłowski (85 Kowalczyk).
Piłkarze Piliczanki nie przegrali przed własną publicznością od lat ze Spójnią w meczu o stawkę. Spotkania między tymi drużynami zawsze były zacięte, stały na dobrym poziomie i w regulaminowym czasie gry kończyły się remisem. Tak było i w sobotę, a remis był sprawiedliwy.
W pierwszej części gry sytuacji wartych uwagi było niewiele, a klarowna tylko jedna i to po stronie gości. W 45. minucie piłka został uderzona na dalszy słupek, ale minęła górny róg bramki.
Druga połowa podobna. Piliczanie najbliżsi bramkowej zdobyczy byli w 90. minucie po akcji rezerwowych. Kowalczyk wrzucił piłkę w pole karne, a strzał K. Węglarza zablokował zawodnik Spójni.
- Typowy mecz na remis, niewiele sytuacji z obu stron - skwitował Krzysztof Duch, trener Spójni.
piliczanka.futbolowo.pl (MAIK_001), ST