Clepardia Kraków - Grębałowianka Kraków 3-1 (2-0)
1-0 Mączyński 8 (asysta Kopeć)
2-0 Michalski 33 (asysta Mączyński)
3-0 Michalski 57 (asysta Mierzwa)
3-1 Pacyga 74 (karny)
CLEPARDIA: Mytych - Bosak, Skotniczny, Miczek, Gumula - Kruszec (60 Ziobro), Kopeć, Mączyński (72 Wojniak), Mierzwa (80 Dragosz), Zębala - Michalski (65 Błasiak).
GRĘBAŁOWIANKA: Marosek – Mogielnicki, Seweryn, Kubik (46 Tabor), Gawin – Karaś, Godyń (65 Paszkot), Krawczyk, Pacyga – Rosół (58 Lampart), S. Kwater (58 Pikuła).
Mecz rozpoczął się znakomicie dla Clepardii. W 8. minucie z lewej strony boiska dośrodkowywał Kopeć, z piłką minął się obrońca Grębałowianki Kubik, bramkarz sparował ją na słupek i w efekcie z 3 metrów w siatce zmieścił ją Mączyński.
Później kilka dobrych sytuacji mieli goście. Pacyga trafił z ponad 20 m w poprzeczkę, a ładną akcję zespołową Krawczyk sfinalizował strzałem nad bramką.
W 33. minucie gospodarze podwyższyli. Znakomite prostopadłe podanie Mączyńskiego wykończył Michalski w sytuacji sam na sam.
Druga połowa rozpoczęła się pomyślnie dla gospodarzy, Mierzwa zagrał głową wychodzącemu na wolne pole Michalskiemu, który ponownie nie dał szans bramkarzowi gości.
W 70. minucie Mytych popisał się znakomitą interwencją przenosząc piłkę nad poprzeczką po rzucie wolnym wykonanym przez Krawczyka.
W 74. minucie za zagranie ręką sędzia podyktował jedenastkę dla Grębałowianki, wykorzystaną przez Pacygę. Decyzja arbitra była kontrowersyjna.
ksclepardia.futbolowo.pl (GK), grebalowianka.pl, st