Clepardia Kraków - Słomniczanka Słomniki 2-3 (1-1)
0-1 Zadencki 20
1-1 Michalski 37
1-2 B. Piwowarski 60
2-2 Michalski 77
2-3 B. Piwowarski 86
Sędziował Piotr Gajewski (Kraków). Żółte kartki: Mierzwa, Machnik - Zadencki, Jaworski, B. Piwowarski, Piotr Kaczor.
CLEPARDIA: Cieślik - Bosak (55 Rębisz), Turek, Miczek, Gumula (75 Błasiak), Mierzwa (55 Wach), Mączyński, Wojniak, Zębala (75 Machnik), Michalski, Kulewicz.
SŁOMNICZANKA: Kwaśny - Konieczny, Wierzbiński, Paweł Kaczor (85 Piotr Kaczor), Styczeń, Zaranek, Jaworski, B. Piwowarski, Zadencki, Nowaczek (89 Łakomy), Nowak (55 Ł. Piwowarski).
Clepardia była drużyną lepszą, a Słomniczanka skuteczniejszą. Goście objęli prowadzenie w 20. minucie, wyrównał na 8 minut przed końcem I połowy Michalski. Kwadrans po przerwie znów słomniczanie uzyskali przewagę bramkową, zniwelował ją ponownie Michalski, w 77. minucie. Zwycięski gol padł na 4 minuty przed końcowym gwizdkiem. Clepardia nie zdążyła dogonić rywali po raz trzeci...
Mówi Marek Dragosz, trener Clepardii:
- Być może przewyższaliśmy rywali organizacją i kulturą gry, ale niestety popełniliśmy niewymuszone błędy w obronie, które skwapliwie wykorzystała Słomniczanka. Mieliśmy multum okazji w tym meczu, bodaj trzy razy "sam na sam", ale zabrakło skuteczności. Niewątpliwie drużyna ma potencjał, co postaramy się udowodnić w następnych spotkaniach.
st