- Oba zespoły były ostatnio w lekkim dołku, gościom udało się z niego dziś wydobyć, a my w nim pozostaliśmy - skwitował po sobotnim meczu Kamil Jagła, prezes Przemszy.
V liga (Kraków I): Przemsza Klucze - AP 2011 Zabierzów 1-3 (0-1)
0-1 Matys 29
0-2 Salamon 62 (karny)
1-2 Bieda 63
1-3 Salamon 77 (karny)
Żółte kartki: Łaskawiec, Hys, Porcz - Szarek, Owczarczyk, Krauz, Skórski. Czerwona kartka: Ruszkiewicz (AP, 68, niesportowe zachowanie).
PRZEMSZA: Łaskawiec - Słaboń, Hys, Porcz, Mucha - G. Majcherkiewicz, Ziębiński, Guguła, Mól (57 Musiał) - Jonatan Wołkiewicz, Bieda.
AP 2011: Szarek - Owczarczyk, Matys, Krauz, Ruszkiewicz - Królikowski, Kajak (90 Kowalik), Strojek (70 Rokosz), Więckowski - Skórski, Salamon (84 Skwarczeński).
Zabierzowianie odnieśli zasłużone zwycięstwo, mimo że od 68. minuty grali w dziesiątkę, gdyż czerwoną kartkę dostał Ruszkiewicz. Gola dającego gościom prowadzenie zdobył w I połowie Matys. Po przerwie dwa dołożył Salamon - z rzutów karnych podyktowanych za ewidentne faule Słabonia i Łaskawca.
Na pocieszenie dla Przemszy - ozdobą meczu był gol Biedy, który przerzucił piłkę nad obrońcą i z 16 metrów uderzył celnie z woleja.
ST
(+ glksprzemszaklucze.futbolowo.pl)