Proszowianka dokonała w Łobzowie niebywałego wyczynu. Grając przez godzinę w ósemkę zdołała w ostatniej minucie strzelić gola i zremisować 1-1!
V liga (Kraków I): Jura Łobzów - Proszowianka Proszowice 1-1 (1-0)
1-0 Cupiał 7
1-1 Grzegórzko 90
Goście przyjechali w dziesiątkę, a mimo to zaraz na początku mogli objąć prowadzenie. Zamiast bramki dla nich, po chwili padła bramka z kontry dla Jury. Od około 30. minuty proszowianie grali już w dziewiątkę, gdyż czerwoną kartkę za akcję ratunkową zobaczył Sołek. Parę minut później za zagranie ręką czerwień ujrzał Krawiec.
Proszowianka broniła się w ośmiu i była to prawdziwa obrona Częstochowy. A w 90. minucie gościom wyszła kapitalna kontra. Grzegórzko "wykiwał" obrońców i zdobył wyrównującego gola!
- Wiele już widziałem w futbolu, ale czegoś takiego jak dziś, to chyba nie przeżyłem. Punkt zdobyty w takich okolicznościach to duży sukces - skwitował trener Proszowianki Andrzej Kucharczyk.
st