BKS Bochnia - Garbarnia Kraków 1-2 (0-0)
1-0 Klesiewicz 76
1-1 Kaczor 85
1-2 Kaczor 89 (karny)
Sędziowali (wzorowo): Michał Fudala oraz Sławomir Pudło i Jarosław Bogusz. Żółta kartka: Styrna (Bochnia).
BKS BOCHNIA: Jaszczyński - Mazur, Kołdras, Bukowiec, Słaby (46 Kosiarski), Klesiewicz, Kaczmarczyk (85 Krokosz), Mus, Dobranowski, Kruk, Styrna.
GARBARNIA: Bruzda - Gawor, Mucha, Kopeć, Śwituszak, Kokoszka, Ropek, Barabasz (58 Rakowski), Kaczor (90 Zygmunt), Marut (78 Kozak), Homoncik (70 Chmura).
Prowadzeni przez Roberta Włodarza młodzi Garbarze ugruntowali swą pozycję wicelidera Małopolskiej Ligi Juniora Starszego. Dziś Brązowi wrócili z kompletem punktów z wyprawy do Bochni. Trzeba jednak zaznaczyć, że uczynili to dopiero w ostatniej chwili. A rywale podyktowali twarde warunki.
Zdecydowanie najlepszą sytuację do przerwy miał w 37. minucie Homoncik, który po zagraniu Kaczora minął dwóch rywali oraz bramkarza, ale z odległości 7-8 metrów wypalił wysoko nad poprzeczką. Tuż przed pauzą strzał Maruta obronił nogami Jaszczyński. Natomiast gospodarze byli bliscy uzyskania prowadzenia w 34. minucie, ale Mucha Mucha w ostatniej chwili zneutralizował uderzenie jednego z graczy miejscowych.
Jeszcze przy stanie bezbramkowym, w 65. minucie Marut i w 72. minucie Kaczor oddali piękne strzały, lecz interwencje bramkarza Bochni były najwyższej klasy. W 73. minucie ładnie uderzył Mus, a Bruzda kapitalnie obronił. Jednak chwilę później Klesiewicz zaskoczył Bruzdę strzałem z wolnego, choć od bramki dzieliła odległość 30 metrów.
Brązowi jednak do końca wierzyli w sukces. W 85. minucie z autu wyrzucał piłkę Ropek, jeden z defensorów zbyt krótko wyekspediował futbolówkę i strzał Kaczora z 14 metrów trafił do siatki. Za moment Styrna zmarnował doskonałą sytuację, Bruzda wygrał ten pojedynek z gatunku „sam na sam”. Decydujący o wyniku rzut karny był konsekwencją sfaulowania w obrębie „16” rozpędzonego Kokoszki. Kaczor pewnie wykonał „11”.
- Zachował w tym najważniejszym momencie zimną krew - skomentował trener Robert Włodarz. - Takie zwycięstwa cieszą szczególnie, bo dobrze świadczą o morale Garbarni - dopowiedział kierownik drużyny, Jerzy Wojciechowski.
cst