Krakus był lepszym zespołem i odniósł pewne i zasłużone zwycięstwo. Już w trzecim z rzędu meczu błyszczał formą Dębski. Napastnik nowohucian strzelił dwa gole i przy jednym asystował.
MLJS: Krakus Nowa Huta - Glinik Gorlice 3-1 (1-0)
1-0 Jurek 15
2-0 Dębski 58
2-1 ??? 64
3-1 Dębski 80
KRAKUS: Oszczypała - Kossakowski, Biela, Ciastoń, Łukasik - Górski, Stawiarski (46 Nawratil), Kardas Kuziel (85 Górka) - Jurek (46 Stopka), Dębski.
Gospodarze objęli prowadzenie po kwadransie. Po akcji prawą stroną piłkę dostał Dębski, podciągnął i zagrał na 7. metr do Jurka, który uderzył bez zastanowienia w "okienko".
Po przerwie podwyższył Dębski, który po prostopadłym podaniu od Stopki wygrał pojedynek z bramkarzem Glinika. Gorliczanie uzyskali kontaktowe trafienie po stałym fragmencie wykonywanym przez... gospodarzy. Wyszli z kontrą i mimo że byli w mniejszości (dwóch na czterech), to po zagraniu z prawej na lewo zawodnik przyjezdnych trafił do siatki z kąta. Pieczęć na wygranej Krakusa postawił na 10 minut przed końcem Dębski, który po długim podaniu Bieli wykorzystał sytuację "sam na sam".
- Oba zespoły są w niezagrożonej sytuacji w tabeli, ale zaprezentowały dobrą grę, widać było, że przyjechały na mecz, a nie na festyn... - skwitował Maciej Trzcionka, trener Krakusa.
ST