Glinik Gorlice - MKS Trzebinia Siersza 7-2 (4-1)
0-1 Dudek 8 (głową)
1-1 Marynowski 9
2-1 Nidecki 12 (głową)
3-1 Marynowski 37
4-1 Marynowski 45
5-1 Marynowski 55
6-1 Marynowski 73
6-2 Dudek 77 (karny)
7-2 Baran 85
Sędziował Bogusław Bożek (Gorlice). Żółte kartki: Osetek, Rachel - Piskorz, Dudek (2), Rejduch, Kurzymski, Małodobry, Głowacz, Filipek. Czerwona kartka: Dudek (77, dwie żółte). Widzów 40.
GLINIK: Harwat - Kurzawa (65 Pater), Osetek (55 Juszyński), Rzemiński, Drąg - Nidecki (46 Bodziony), Rachel, Baran, Lepa - Grzybek (70 Chrobak), Marynowski.
TRZEBINIA: Pędziałek - Filipek, Niewczas, Kurzymski, Grzebinoga - Dudek, Rejduch, Gąsior, Głowacz - Małodobry, Piskorz.
Początek był wymarzony dla drużyny gości, która w 8. minucie objęła prowadzenie po strzale głową Dudka. Gorliczanie szybko odrobili stratę. Najpierw Marynowski wyrównał, a trzy minuty później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Nidecki głową trafił do siatki.
Nagły zwrot sytuacji i łatwość straconych bramek niekorzystnie wpłynęła na drużynę przyjezdną, która od tego momentu przestała grać, a skoncentrowała się na krytyce i dyskusji z arbitrem, jak również prowokowaniu zawodników Glinika. Gorliczanie nie ulegli tej atmosferze, bezlitośnie wykorzystując „prezenty” rywali.
Tomasz Marynowski strzelił aż pięć goli!
Wysoką wygraną przypieczętował Baran, który w indywidualnej akcji ograł kilku zawodników drużyny gości (łącznie z bramkarzem) i skierował piłkę do pustej bramki.
glinikgorlice.futbolowo.pl