Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Juniorzy starsi > Małopolska Liga JS
W Niecieczy pod kontrolą Wisły

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Wisła Kraków 0-3 (0-2)

0-1 Gulczyński
0-2 Zając (wolny)
0-3 Sosin
Czerwona kartka: Janeczek (43).
NIECIECZA: Sołtys - Wódka, Janeczek, Michalczyk, Cierlik - Ślęczka, K. Wrzosek, Krupa, Kuliszewski - K. Wróbel, A. Wrzosek. Grali także: Fornal, Kogut, Haluch, Leśniak, Gulik, F. Wróbel.
WISŁA: Grabowski - Bartosz, Gulczyński, Bierzało, Gniadek (50 Ferens) - Kościelniak, Lech, Mordec (65 Szywacz), Marszalik - Kuczak (60 Sosin), Zając (46 Furtak).

Beniaminek z Niecieczy miał ambitny plan, by sprawić niespodziankę w meczu z liderem, więc gospodarze odważnie zaatakowali. Na początku świetną okazję miał A. Wrzosek, ale golkiper krakowian uchronił swój zespół przed utratą gola.

Wkrótce jednak inicjatywę przejęła Wisła, obejmując prowadzenie po stałym fragmencie. Po dośrodkowaniu z kornera główkował Gulczyński, by nogą dobić do siatki odbitą przez bramkarza piłkę. Niecieczanie chcieli odrobić stratę, ale zostali przed przerwą skarceni za próbę ofensywnej gry. Szarżującego na bramkę gospodarzy Kuczaka sfaulował Janeczek, za co zobaczył czerwoną kartkę. A goście z wolnego podwyższyli. Zając uderzył z prawej strony, z 18-19 m, w prawy górny róg.

Po przerwie przewaga krakowian była bardzo duża, gospodarze skupili się wyłącznie na defensywie. Wiślacy zdołali strzelić jeszcze jednego gola. Po bardzo ładnej akcji z Kościelniakiem Sosin przymierzył w "krótki" róg, piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.

- Mieliśmy multum sytuacji, ale wykorzystaliśmy tylko trzy. Jeden Kościelniak był bodaj dwa razy sam na sam. Mając przewagę bramkową graliśmy spokojnie, kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku - skwitował Dariusz Marzec, trener Wisły.

st
(+ termalica.futbolowo.pl)

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty