Glinik Gorlice - Sandecja Nowy Sącz 2-3 (1-1)
0-1 Michał Szeliga 3
1-1 ??? 34
1-2 Tomasz Kołbon 80
1-3 Szymon Kuźma 83
2-3 ??? 90+1
SANDECJA: Świerad - Orzeł, Łukasik, Szeliga, Musiał - Dyląg (60 Kołbon), Lizoń - Kuzak, Kuźma, Mroszczak (60 A. Zawiślan) - Strojny (63 Chochorowski).
- To był bardzo dobry mecz. Jestem zadowolony zarówno z wyniku, jak i postawy moich podopiecznych. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo - skwitował Janusz Świerad, trener Sandecji.
Sądeczanie błyskawicznie objęli prowadzenie. W 3. minucie Michał Szeliga uderzył fantastycznie z wolnego z ok. 30 m. - Dawno nie widziałem takiego strzału - pochwalił strzelca trener Świerad.
Goście uzyskali przewagę, ale bramkę - po rzucie rożnym - uzyskali gorliczanie.
Wynik remisowy utrzymywał się aż do 80. minuty. Wówczas Tomasz Kołbon uderzył z akcji z 18 m po "długim" w same "widły". Po chwili trójkową akcję Kołbon - Lizoń - Kuźma sfinalizował ten ostatni celnym strzałem w "długi" róg.
Glinik poprawił swój dorobek w doliczonym czasie, wykorzystując sytuację "sam na sam".
st