Juniorzy starsi Wisły, aspirujący do Centralnej Ligi Juniorów, niespodziewanie tylko zremisowali w Krakowie z broniącym się przed spadkiem zespołem z Trzebini-Sierszy.
MLJS: Wisła Kraków - MKS Trzebinia-Siersza 1-1 (0-0)
1-0 T. Zając 57
1-1 Piskorz 69
Żółte kartki: Kujawa, T. Zając - Kurzymski, Piskorz, Małodobry, Rejdych. Mecz na sztucznym boisku SMS-u.
WISŁA: Grabowski - Przesławski, Ryś, Kujawa, Sosin - Furtak, Mordec, T. Kolanko, Mateusz Zając (80 Martyniak), T. Zając, Sarga.
TRZEBINIA-SIERSZA: K. Pająk - Filipek, Rejdych, Kurzymski, Grzebinoga (80 Piotrowski), Dudek, Gąsior, Małodobry, Głowacz (89 Okarmus), Piskorz (88 Piędel), J. Pająk (90 Niewczas).
Juniorzy starsi Wisły, aspirujący do Centralnej Ligi Juniorów, niespodziewanie tylko zremisowali w Krakowie z broniącym się przed spadkiem zespołem z Trzebini-Sierszy.
Na swoje usprawiedliwienie, trener Białej Gwiazdy Dariusz Marzec wystawił na ten mecz bodaj najmłodszy skład w tym sezonie! Aż siedmiu zawodników to juniorzy młodsi, w tym piątka z rocznika 97! Dla porównania - goście desygnowali piłkarzy urodzonych w 1994 i 1995 roku.
W składzie na to spotkanie drużyna Wisły miała dwóch Mateuszów Zająców. Jeden, z rocznika 97, zagrał w polu; a drugi, z rocznika 96, był dziś rezerwowym bramkarzem.
ST/A