MLJS: Wisła Kraków - Górnik Wieliczka 0-0
WISŁA: M. Zając - Bartosz, Kolanko, Bierzało (65 Lech), Marszalik - Czapa, Gulczyński, Ferens (75 Szywacz) - Kuczak, Termanowski, T. Zając.
Juniorzy starsi Wisły wydawali się murowanym faworytem rundy jesiennej MLJS. Faktycznie, krakowianie nie doznali w 14 meczach porażki, ale mogą ich zgubić... remisy, których zanotowali aż pięć. Ten piąty uzyskali w meczu u siebie z jednym ze słabeuszy - Górnikiem Wieliczka.
W efekcie wiślacy spadli w tabeli na trzecie miejsce i mogą nie zdobyć awansu do wiosennej ligi makroregionalnej. Wszystko zależy od niedzielnego meczu... Glinik - Cracovia.
- Graliśmy dziś na trzech napastników, ale piłka nie chciała wpaść do bramki gości, choć mieliśmy parę okazji. Sam na sam był Zając, bodaj ze dwa razy trafiliśmy w poprzeczkę. Szkoda, że dobrze prowadzący zawody sędzia nie zauważył jak w 20. minucie ciągnięty za koszulkę był w polu karnym Czapa. Karny sprawiłby, że mecz wyglądałby inaczej. Rywale grali z kontry i ze trzy razy zagrozili naszej bramce - skomentował Dariusz Marzec, trener Wisły.
st