Wisła Kraków tylko zremisowała w Myślenicach z Piastem Gliwice w 5. kolejce Młodej Ekstraklasy. Tylko, bo biorąc pod uwagę sytuacje strzeleckie obu drużyn, krakowianie mogli wygrać kilkoma bramkami.
Młoda Ekstraklasa: Wisła Kraków – Piast Gliwice 1-1 (1-0)
1-0 Karłowicz 15
1-1 Poznański 76
Sędziował Grzegorz Pożarowszczyk (KS Lublin). Żołte kartki: Downar-Zapolski, Lepiarz – Polak, Biczysko, Parfieńczyk.
WISŁA: Kocoń – Moskal, Chavez, Piwowarczyk, Lepiarz – Downar-Zapolski (90 Tomalski) – Stolarski (59 Pułka), Buras (70 Michalski), Garguła, Quioto – Karłowicz.
PIAST: Kowalik – Parfieńczyk, Polak (64 Piewko), Kaczorowski, Biczysko – Łuszcz, Sikora, Borowiec, Kacprzyk (81 Stocki) – Poznański (78 Kochan), Jędrzejczyk.
Gospodarze od pierwszych minut zaczęli przeważać i gdyby byli bardziej skuteczni, to na przerwę schodziliby z większym dorobkiem bramkowym. Gol padł w 15. minucie. Po podaniu od Quioto z lewej strony na czystą pozycję wyszedł Piotr Karłowicz. Kowalik jeszcze próbował zatrzymać futbolówkę po strzale napastnika Wisły z kilkunastu metrów, ale ten był na tyle mocny, że ta wpadła do siatki.
Później świetne okazje mieli Karłowicz i Stolarski, ale ich nie wykorzystali. Po przerwie inicjatywą nadal mieli krakowianie, ale brakowało im skuteczności. Szans nie wykorzystali Karłowicz, dwukrotnie Quioto, Pułka, znów Karłowicz...
Drużyna Piasta przetrwała ataki Wisły, a w 76. minucie wyrównała. Zbyt krótkie wybicie piłki przez jednego z zawodników Białej Gwiazdy wykorzystał Krzysztof Poznański, który uderzył z rogu pola karnego. Futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
wisla.krakow.pl