Tarnowska Unia w swoim ósmym meczu wywalczyła pierwszy punkt. Wywalczyła dosłownie, bo gol na wagę remisu padł na 2 minuty przed końcem.
MLJS: Unia Tarnów - Hutnik Kraków 2-2 (1-0)
1-0 Kaleta 30
1-1 ??? 60
1-2 ??? 85
2-2 Urasiński 88
Czerwona kartka: Gałuszka (Unia, 89).
UNIA: Słomski - Kijak, Bachula, Kaleta, Gurgul - Szumlański, Korzeniowski (75 Ślęzak), Małysiak (90 Chrapusta), Niemczura (46 Gałuszka), Drwal (70 Stolarczyk) - Uchwat (70 Urasiński).
- Wyrównaliśmy w ostatnim momencie, ale ten punkt z przebiegu meczu nam się należał - stwierdził Daniel Bartkowski, trener juniorów Unii.
W I połowie gospodarze starali się grać pressingiem i to im się nawet udawało. Mogli strzelić więcej niż jedną bramkę. Ta jedna padła po uderzeniu Kalety z ok. 20 m, piłka wpadła do siatki nad bramkarzem.
Po przerwie Hutnik mocno przycisnął i po kwadransie wyrównał. Trochę przypadkowo, bo błąd popełnił bramkarz Jaskółek, który źle obliczył wyjście do futbolówki. Na 5 minut przed końcem nowohucianie wyszli na prowadzenie po strzale z 25 m w "okienko". Unia zdołała i zdążyła odrobić stratę. Po rzucie rożnym Urasiński w zamieszaniu wepchnął piłkę do bramki.
st