Pasy straciły gola w 38 sekundzie, ale potem strzeliły osiem...
Cracovia - Stal Rzeszów 8-1 (3-1)
0-1 ??? 1
1-1 Wdowiak 16
2-1 Szewczyk 21
3-1 Ropski 41
4-1 Szewczyk 48
5-1 Gala 56
6-1 Piątek 65
7-1 Piątek 71
8-1 Dobosz 87
CRACOVIA: Drzewiecki - Bieszczanin, Moskal (75 Świt), Bartosz, Łucarz (78 Słowiak) - Dobosz, Gala, Kapustka (65 T. Dudek) - Szewczyk (70 Dębowski), Ropski (60 Klimczyk), Wdowiak (55 Piątek).
Cracovia jak cień podąża za Sandecją w Lidze Makroregionalnej Juniorów Starszych. Dziś Pasy rozgromiły rzeszowską Stal aż 8-1, mimo że już w 38 sekundzie straciły gola...
Goście objęli prowadzenie w zamieszaniu po stałym fragmencie. Krakowianie wyrównali kwadrans później. Wdowiak dostał podanie od Gali, minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. Niebawem było już 2-1. Po akcji Wdowiaka z Ropskim, ten drugi trafił w dalszy słupek, ale dobitka Szewczyka okazała się bezbłędna. Przed przerwą gospodarze podwyższyli na 3-1. Gala zagrał prostopadłą na wolne pole do Wdowiaka, ten jeszcze przedłużył do Ropskiego, który z 3 metrów dopełnił formalności.
W II połowie juniorzy Cracovii kontynuowali festiwal strzelecki. Szewczyk kapitalnie uderzył z wolnego z ok. 20 m nad murem, piłka odbiła się od poprzeczki, spadła do bramki za linią bramkową i wyszła w pole. Sędzia to widział i uznał gola. Wkrótce gospodarze poprawili na 5-1. Kapustka wywalczył futbolówkę na 20. metrze, zagrał do rozpędzonego Gali, który wbiegł między obrońców i popisał się ładną podcinką. Kolejne dwa gole zdobył Piątek. Najpierw przepchnął stopera i mając przed sobą bramkarza uderzył po jego rękach do siatki. Później dostał prostopadłe podanie od Dobosza, minął golkipera i strzelił do "pustaka". Na 3 minuty przed końcem Klimczyk bardzo precyzyjnie podał z prawej strony, pomiędzy bramkarzem Stali a obrońcą, a Dobosz ustalił rezultat na 8-1.
- Stracony na samym wstępie gol tylko nas zmobilizował, choć wolałbym nie zaczynać tak każdego meczu... Później graliśmy to co grać chcemy. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce, graliśmy dołem, krótkimi podaniami, z dużą wymiennością pozycji. Całą drużynę muszę dziś pochwalić za realizację założeń taktycznych i błyskotliwą skuteczność. Wygraliśmy 8-1, a mogliśmy uzyskać nawet dwucyfrówkę. Dobrych okazji nie wykorzystali bowiem Klimczyk, który trafił tylko w poprzeczkę i Dębowski, który posłał minimalnie niecelnego loba - skomentował Paweł Zegarek, trener juniorów Cracovii.
RST (sportowetempo.pl)