Cracovia - Korona Kielce 1-3 (0-0)
0-1 ??? 46
1-1 ??? 70
1-2 Mateusz Wdowiak 73
1-3 ??? 90+4
Czerwona kartka: Drzewiecki (83).
CRACOVIA: Drzewiecki - Łucarz (83 Maciejowski), Moskal, Bartosz, Słowiak (57 Bieszczanin) - Dobosz, Wdowiak, Kapustka (46 Panek) - Wzorek (46 Gala), Kimura (70 Klimczyk), Ropski.
W środę Liga Makroregionalna Juniorów Starszych odrabiała zaległości z 1. kolejki. Cracovia w debiucie u siebie przegrała z Koroną Kielce 1-3.
W I połowie mecz był wyrównany, obie drużyny narzuciły duże tempo, grały wysokim pressingiem. Goście prezentowali solidną defensywę, próbowali wyprowadzać kontry. Krakowianie z kolei starali się konsekwentnie rozgrywać piłkę od tyłu, na naturalnej trawie boiska przy ul. Wielickiej mieli jednak czasami problem z precyzją podań.
Jako pierwsi szansę na zdobycie gola mieli kielczanie, po "główce" piłka trafiła w poprzeczkę. Pasy wypracowały w pierwszej części gry dwie sytuacje. Po strzałach Kapustki i Wdowiaka bramkarz Korony wybijał futbolówkę na słupek.
II połowa zaczęła się źle dla Cracovii, bo już w 26. sekundzie rywale uzyskali prowadzenie. Po akcji prawą stroną nastąpiła wrzutka w pole karne, Drzewiecki palcami przebił piłkę wprost pod nogi napastnika, który skierował ją do pustej bramki.
Gospodarze nie zrazili się takim początkiem, jeszcze bardziej podkręcili tempo i mieli parę dobrych okazji. Najlepsza to ta, kiedy po rzucie wolnym bitym przez Panka futbolówka uderzyła w spojenie słupka i poprzeczki, a Ropski z dobitki trafił w stojącego na linii bramkowej obrońcę. Pasy dążyły do wyrównania, ale w 70. minucie Korona skarciła ich po stałym fragmencie. Po rzucie rożnym nastąpiło zamieszanie w polu karnym, Drzewiecki minął się z piłką i zawodnik gości skorzystał z szansy.
Wkrótce krakowianie złapali jednak kontakt. Indywidualną akcję przeprowadził Wdowiak, prawą stroną wbiegł w pole karne i z narożnika precyzyjnie strzelił po ziemi w dalszy róg.
Od 83. minuty Cracovia musiała grać w dziesiątkę, czerwoną kartkę zobaczył Drzewiecki, który złapał piłkę ręką poza polem karnym. W bramce zastąpił go Maciejowski.
- Po czerwonej kartce, grając w dziesiątkę, nadal dążyliśmy do remisu, ale tak się chłopcy zaangażowali w ofensywie, że stracili trzeciego gola... - skwitował Paweł Zegarek, trener juniorów Cracovii.
Gol pieczętujący wygraną Korony padł w 90+4. minucie z kontry, po strzale z 7-8 metrów w "okienko".
RST (sportowetempo.pl)