Ozdobą meczu był kapitalny gol Florka z wolnego w samo "okienko". Takich goli pada sporo co tydzień, ale w tym golu było coś wyjątkowego. Radosław Konieczny, trener juniorów Juvenii, był pod wrażeniem tego strzału. - Pracuję z młodzieżą już ponad 20 lat, ale nigdy nie widziałem tak fantastycznego uderzenia w wykonaniu juniora. To gol "stadiony świata".
Słowem, szkoda że Państwo tego nie widzieli.
Goście mieli kłopoty personalne, paru zawodników zachorowało na grypę i Juvenia zagrała gołą jedenastką. Płomień stawił bardzo duży opór, dwie kontry zamienił na bramki i w końcówce było tylko 3-2 dla lidera z Prandocina. W ostatniej minucie gospodarze mieli szansę na remis, ale jeden z zawodników z Jerzmanowic trafił tylko w słupek.
st