Kolejarz Stróże - Sokół Aleksandrów Łódzki 2-0 (1-0)
1-0 Jeżewski 27
2-0 Mężyk 82
Sędziował Rafał Sawicki (Rzeszów). Żółte kartki: Frankiewicz, Jeżewski - Płaczek, J. Kuklis, Woźniczak. Widzów 600.
KOLEJARZ: Zarychta - Gryźlak, Księżyc, Szufryn, Walęciak - Jeżewski, Frankiewicz (75 Wańczyk), Lipecki, Drąg (65 Bergier) - Florian (46 Mężyk), Kozub (79 Tywoniuk).
SOKÓŁ: Chachuła - Płaczek, Ziółkowski, J. Kuklis, Woźniczak - Tarkowski (78 Jałocha), Sessou (56 Turek), Słyścio, Bartos (56 Łagodziński) - Tem (71 Kukieła), Świętosławski.
Mariusz Mężyk po bardzo długiej rekonwalescencji wrócił do gry i jak za czasów swojej znakomitej skuteczności przypomniał o niebanalnych umiejętnościach. Jego bramka, która ustaliła wynik spotkania w Stróżach, godna była kamer. Dostał podanie od Michała Gryźlaka i przymierzył z woleja zza pola karnego. Dopiero wtedy Kolejarz mógł być pewien wygranej, bo chociaż wcześniej jego przewaga nie podlegała dyskusji, prowadził tylko 1-0. W 27. minucie kotłowało się przed bramką gości, piłka trafiła do Jonasza Jeżewskiego, który z ponad 20 metrów strzałem przy słupku pokonał Michała Chachułę. Ten w innych sytuacjach uchronił swój zespół od wyższej porażki.
BOS