Śląsk Wrocław - Polonia Bytom 0-0
Sędziował Hubert Siejewicz (Białystok). Żółte kartk: Radzewicz, Tymiński.
ŚLĄSK: Kelemen - Socha, Celeban, Pawelec, Spahić - Gancarczyk (80 Szewczuk), Łukasiewicz, Elsner, Mila, Ćwielong (70 Madej) - Sobota (6 Diaz).
POLONIA: Juszczyk - Hricko, Killar, Żytko, Król - Radzewicz, Hanek, Tymiński, Barcik (83 Bazik) - Jarecki - Vascak (70 Podstawek).
Polonia Bytom nie poddaje się w walce o utrzymanie. W sobotę wywiozła punkt z bardzo ciężkiego terenu we Wrocławiu. Jej bohaterem był krakowski bramkarz Marcin Juszczyk, który dwukrotnie ratował gości od niechybnych strat. Polonia mogła nawet wygrać z zespołem Oresta Lenczyka.
Śląsk zaczął jak na faworyta przystało - ofensywnie, ale nie przynosiło to jakichś szczególnie przekonujących sytuacji, poza jednym strzałem - Mili. Przyczajona z tyłu Polonia z czasem nabierała odwagi i stawała się dla Śląska coraz trudniejszym rywalem. Do przerwy nie padły jednak gole.
Śląsk mógł dobrze wejść w drugą połowę. W 47 min Ćwielong wyszedł na Juszczyka, ale jeszcze strzał z 10 metrów wybronił bramkarz Polonii. Chwilę potem poradził sobie ze strzałem Mili. W 74 min Polonia mogla bramkowo skontrować rywali, Radzewicz wystawił Kelemena na wielką próbę swoim strzałem. Bramkarz wybił piłkę nad poprzeczkę. W 81 min Podstawek z bliska trafił w boczną siatkę.
Kibice Śląska na chwilę opuścili trybuny w I połowie, solidaryzując się z fanami Legii i Lecha, po czym wrócili na swoje miejsca...
ST