Piłkarze Wisły są w drodze na zgrupowanie do holenderskiej miejscowości Doorwerth, gdzie trenować będą przed najbliższe 10 dni. W planach drużyny jest też rozegranie dwóch meczów sparingowych.
Piłkarze Wisły wyjechali krótko po godzinie 8:30. Autobusem drużyna udała się do Katowic, skąd już samolotem poleci do Holandii. Do hotelu wiślacy dotrzeć mają po południu.
Na miejscu na kolegów z drużyny czekać będą Maor Melikson, Andraż Kirm i Sergei Pareiko, którzy przez ostatnie kilka dni mieli wolne. Cwetan Genkow, ostatni z piłkarzy, którym trener Maaskant dał kilka dni odpoczynku, wyjechał z zespołem z Krakowa.
Trener Maaskant zapowiada, że w trakcie zgrupowania drużyna pracować będzie głównie nad taktyką.
- Głównie będziemy pracować nad taktyką. Będziemy ćwiczyć rozgrywanie ataku pozycyjnego, a także stałe fragmenty gry, żeby mieć je gotowe na walkę o Ligę Mistrzów – informuje szkoleniowiec Białej Gwiazdy. W związku z tym dużą wagę Robert Maaskant przywiązuje do sparingów, które krakowianie rozegrają w trakcie pobytu w Holandii. - Ważne są dwa mecze, które tam rozegramy. Przede wszystkim interesujące będzie spotkanie z Liteksem, ponieważ to także drużyna, która walczy w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów – mówi trener. Z Bułgarami Wisła zmierzy się w najbliższą sobotę, 25 czerwca, o godzinie 17:00. Drugi sparing – z Rot-Weiss Oberhausen Biała Gwiazda zagra w środę, 29 czerwca o godzinie 19:00.
W trakcie obozu w Doorwerth Robert Maaskant nie przewiduje już tak ciężkich i forsownych treningów, jakie zaaplikował swoim podopiecznym w trakcie pobytu w Zakopanem. - Przygotowania ze strony fizycznej wykonaliśmy w trakcie ostatnich dni, więc nie będziemy mieli już tak ciężkich treningów. Będziemy pracować nad szybkością i startem do piłki – informuje szkoleniowiec.
wisla.krakow.pl
Aktualizacja 12:40