Górnik Zabrze - Cracovia 1-0 (1-0)
1-0 Daniel Sikorski 18
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółta kartka - Magiera.
GÓRNIK: Stachowiak - Bemben, Banaś, Jop, Magiera - Bonin, Marciniak, Gierczak (58 Jež), Wodecki (84 Pazdan) - Zahorski (77 G. Nowak), Sikorski.
CRACOVIA: Kaczmarek - Struna, Kosanović, Trivunović (88 Suworow), Suart - Dudzic (75 Masaryk), Szeliga (48 Boliević), Bartczak, Klich, Ntibazonkiza - Visniakovs.
Po początkowym, wzajemnym badaniu sił, górnicy przyspieszyli i efektem tego był gol zdobyty w 18 minucie. Sikorski znalazł się sam przed bramkarzem i po jego minięciu skierował futbolówkę do pustej bramki. W pierwszej połowie walka trwała głównie w środkowych rejonach boiskach i brakowało sytuacji podbramkowych. W "Pasach" najjaśniejszą postacią był Visniakovs, który przeprowadził dwie indywidualne akcje, ale bez wymiernej korzyści.
Po przerwie przewaga zabrzan nie podlegała dyskusji. Tylko Sikorski miał trzy setki i powinien zaliczyć hat-tricka. Na przeszkodzie stanął mu bramkarz Cracovii, który uratował krakowian przed wyższą porażką. W 86 minucie świetną okazję miał Jež, a pod drugą bramką niepotrzebnie strzelał Visniakovs o co miał pretensje do kolegi Ntibazonkiza.
(s)