GKS Bełchatów - Legia Warszawa 0-2 (0-1)
1-0 Żewłakow 37
2-0 Małkowski 90
Sędziował Paweł Gil z Lublina. Żółte kartki: Sapela, Baran, Małkowski, Buzała, Sawala - Rzeźniczak, Ogbuke. Widzów 4000.
GKS: Sapela - Fonfara, Lacić, Drzymont, Popek - Sawala, Baran, Cetnarski (65 Komolov), Wróbel (75 Buzała) - Małkowski, Żewłakow (72 Nowak).
LEGIA: Skaba - Rzeźniczak, Astiz, Komorowski, Wawrzyniak - Manu (70 Ogbuke), Borysiuk (46 Cabral), Vrdoljak, Radović - Kucharczyk (75 Szałachowski), Hubnik.
Piłkarze warszawskiej Legii stracili punkty w Bełchatowie przegrywając z miejscowym GKS 0-2. Drugiego gola goście stracili w doliczonym czasie gry.
Porażka legionistów to spora niespodzianka. A wcale tak nie musiało być, bowiem w 26 minucie Sapela faulował w polu karnym Hubnika i arbiter podyktował rzut karny. Vrdoljak źle uderzył i bramkarz nie miał problemów ze złapaniem piłki. Po chwili Kucharczyk przegrał pojedynek jeden na jeden i to się zemściło. Wróbel zagrał do Żewłakowa, który wbiegł z lewej strony w pole karne i posłał futbolówkę między nogami wybiegającego Skaby.
Po przerwie przewaga gości była spora, ale nie potrafili zdobyć wyrównującego gola. Choćby w 80 minucie Radović, który z bliska nie trafił w światło bramki. Wynik ustalił w doliczonym czasie gry Małkowski w sytuacji jeden na jeden.
(gst)