Polonia Bytom - Śląsk Wrocław 0-0
Sędziował Radosław Trochimiuk (Ostrołęka). Żółte kartki: Bykowski - Spahić, Szewczuk, Sztylka.
POLONIA: Gąsiński - Hricko, Hanek, Żytko, Mysona - Barcik, Sawala, Kobylik (90. Bażik), Jarecki - Bykowski (76. Radzewicz) - Podstawek (64. Vascak).
ŚLĄSK: Kelemen - Celeban, Spahić, Fojut, Wołczek - Ćwielong (46. Sobota), Mila, Sztylka, Kaźmierczak, Socha (79. Szewczuk) - Sotirović (46. Gikiewicz).
Bezbramkowym remisem zakończył się pierwszy piątkowy mecz 10. kolejki Ekstraklasy, w którym Śląsk Wrocław zmierzył się w Bytomiu z tamtejszą Polonią.
Obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych okazji podbramkowych, ale albo bez zarzutu spisywali się bramkarze, albo napastnikom brakowało precyzji.
Dla pozostającego w strefie spadkowej Śląska to trzeci remis pod wodzą trenera Oresta Lenczyka, dla Polonii natomiast był to czwarty kolejny mecz bez zwycięstwa.
Bohater meczu: Szymon Gąsiński (Polonia Bytom)
Bramkarz Polonii popisał się kilkoma bardzo dobrymi interwencjami, pewnie grał na przedpolu i bez problemów wyłapywał liczne dośrodkowania skrzydłowych Śląska.
Tak mogły paść bramki:
12. minuta
Fatalny błąd defensywy Polonii - pomiędzy stoperów gospodarzy po podaniu Sebastiana Mili wbiegł Amir Spahić, ale w sytuacji sam na sam z Gąsińskim strzelił obok bramki.
25. minuta
Vuk Sotirović świetnie zastawił się w polu karnym i zgrał piłkę do nabiegającego Krzysztofa Wołczka. Ten oddał mocny strzał, ale doskonale zachował się Gąsiński.
40. minuta
Niesamowite zamieszanie w polu karnym Śląska po dośrodkowaniu Davida Kobylika z rzutu wolnego - strzelali m.in. Grzegorz Podstawek i Dariusz Jarecki, ale piłka nie przekroczyła linii bramkowej i wylądowała ostatecznie w rękach Mariana Kelemena.
76. minuta
Bardzo ładną wrzutką popisał się Waldemar Sobota, a do piłki doszedł Łukasz Gikiewicz i uderzył w krótki róg. Świetnie interweniował bramkarz Polonii.
ASInfo