Do drużyny Cracovii trenującej na Cyprze dotarł kolejny Mołdawianin, 25-letni napastnik Georgij Owsiannikow. Przypomnijmy, że od 5 lutego zawodnikiem "Pasów" jest inny Mołdawianin, 23-letni Aleksandr Suworow.
Jeden z najskuteczniejszych piłkarzy Olimpii Bălţi, zainteresowanie zagranicznych klubów wzbudził po efektownej bramce w eliminacjach MŚ 2010, a przede wszystkim wyborze na Piłkarza Roku 2009.
Owsiannikow to aktualny wicekról strzelców ligi mołdawskiej. W tym sezonie także znajduje się w czołówce. Jesienią w barwach Olimpii rozegrał 13 meczów, zdobył 9 goli, na murawie przebywał przez 1033 minuty i zarobił 5 żółtych kartek.
Dzisiaj Owsiannikow zagra w meczu sparingowym Cracovii z łotewskim Skonto Ryga.
Chciałbym zagrać w polskiej ekstraklasie
W dzisiejszym, niedzielnym wydaniu mołdawskiego dziennika "Sports" ukazała się rozmowa z Owsiannikowem.
- W sobotę po raz pierwszy trenowałem z zawodnikami Cracovii, ale z tymi, którzy nie grali w sparingu ze Slovanem Liberec - mówi piłkarz.
- Dlaczego nie wystąpiłeś?
- Na obozie jest 26 zawodników. Kto nie grał - trenował. W meczu niedzielnym mają z kolei wystąpić ci, co nie grali ze Slovanem. Tak przynajmniej zrozumiałem.
- Czyli w niedzielę zadebiutujesz?
- Prawdopodobnie.
- Jak cię przywitano w nowym klubie?
- Z lotniska na miejsce, gdzie przebywa Cracovia, jechałem przez dwie godziny taksówką. Później przebadał mnie lekarz. Z językiem, oczywiście, jest ciężko. Pomaga to, że uczyłem się ukraińskiego, a te języki są podobne. Po treningu zostałem odwieziony do hotelu, ale nie tego, w którym mieszka drużyna. Aktualnie miejsca są zajęte, bo sporo drużyn i wypoczywających gości.
- Nie żałujesz, że nie zostałeś w Makkabi Petah Tikva, choć podobno transfer był dopięty?
- Jeśli mam być szczery, to nie za bardzo podobało mi się w Izraelu. Bardzo gorąco, a i styl prezentowany przez drużynę jakiś dziwny.
- W meczu kontrolnym rozegranym pod koniec styczna strzeliłeś gola dla Makkabi i zarobiłeś rzut karny. Trenerzy powinni zatem być zadowoleni z twojej postawy.
- Po grze poklepywano mnie po plecach.
- Nie doszło do transakcji, bo może działacze Olimpii za dużo chcieli pieniędzy za ciebie. W mediach pojawiła się kwota miliona euro...
- Nie wiem. O finansowych szczegółach nie ja decyduję.
- W Cracovii takie pieniądze mają?
- Może i mają. Dla mnie najważniejszą sprawą jest korzystne zaprezentowanie się. Dobrze zagrać, strzelić.
- Chciałbyś występować w ekstraklasie polskiej?
- Oczywiście że tak. Siły są, ale najważniejszą sprawą jest pokazanie w niedzielnej grze co potrafię.
AnGo