Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > Ekstraklasa
Maaskant wzmocnił zwycięski skład2011-01-25 13:37:00

Pierwszy raz na obozie w Olivie pilłkarze rozegrali gierkę na dużym boisku w pełnych składach, jedenastu na jedenastu. Udział w niej wzięli także trenerzy: Robert Maaskant oraz Kazimierz Moskal.


Wiślacy powoli przygotowują się do pierwszego meczu sparingowego, który zostanie rozegrany w najbliższy czwartek. Stąd decyzja sztabu szkoleniowego o rozegraniu gierki dwa razy dwadzieścia minut na pełnowymiarowym boisku.

Zawodnicy zostali podzieleni przez trenera Maaskanta na dwa zespoły, jeden – żółci, to drużyna, która prawdopodobnie wybiegnie jako pierwsza jedenastka podczas czwartkowego spotkania. „Pierwszy zespół” wygrał 1:0 z czerwonymi po golu Łukasza Garguły.  - Chcieliśmy przećwiczyć warianty gry, które nakreślił nam trener Maaskant. Mieliśmy grać z pierwszej piłki, kombinacyjnie w ofensywie. Starać się stworzyć jak największą ilość sytuacji podbramkowych i to się udawało. Ich wynikiem jest bramka, którą zdobyłem. To cieszy, zwłaszcza że każdy chce się pokazać trenerowi z jak najlepszej strony i wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie” – mówi Garguła.

Z przebiegu meczu zadowolony był też trener Maaskant. - Oczywiście, że się cieszę. Moja drużyna wygrała (śmiech).  Trzeba pamiętać, że zawsze jest nad czym pracować, była to pierwsza gierka kiedy graliśmy jedenastu na jedenastu, element przygotowawczy do meczu sparingowego, który czeka nas we czwartek. Cieszy mnie to, że stworzyliśmy dużo podbramkowych sytuacji, ale czeka nas jeszcze dużo pracy – podkreśla trener. - Z punktu szkoleniowego ważne było to, żeby wywrzeć presję na drużynie przeciwnej, a przede wszystkim na tym jak poruszać się w pomocy i w jaki sposób ma być rozgrywana piłka. Zawodnicy dostali wytyczne, wiedzieli kto ma się cofać po piłkę, a kto tylko kreować akcję ofensywne.

Z dobrej strony pokazali się bramkarze: Filip Kurto wybronił karnego wykonywanego przed Riosa, zaś Milan Jovanić obronił strzał Macieja Żurawskiego z kilku metrów.

wisla.krakow.pl




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty