Na początku listopada ukazały się doniesienia, według których kategorycznie wykluczano powrót obrońcy Wisły, Clebera, na piłkarskie boiska. – Wciąż czekamy na rozstrzygnięcie w tej sprawie – zaznacza trener Robert Maaskant.
Do kontuzji doszło podczas wyjazdowego meczu Wisły z Lechem Poznań. W jego ostatnich fragmentach wytrącony z rytmu Sławomir Peszko pechowo zahaczył o Clebera, który w wyniku upadku mocno naciągnął mięśnie w odcinku szyjnym.
– „Clebi” przechodzi szczegółowe badania, ale nie jesteśmy nadal w stanie określić jego piłkarskiej przyszłości – zdradza Maaskant, nie wykluczając jednak powrotu brazylijskiego stopera do treningów. Sam czuje się coraz lepiej i wspiera kolegów podczas ligowych potyczek z wysokości trybun.
Cleber planował zakończenie kariery po trwającej rundzie (jego kontrakt obowiązuje do stycznia), ale tuż przed feralnym wypadkiem ogłosił weryfikację planów. Miał występować jeszcze przez jeden sezon.
rb