- Gra dla tego klubu jest dla mnie wyzwaniem. Chcę się stać jego częścią i zdobyć mistrzostwo - przyznał Serge Branco. Kameruńczyk podpisał roczny kontrakt z Wisłą Kraków. Wszystkie dokumenty dotarły już do Krakowa, przez co jego debiut będzie możliwy w niedzielnym spotkaniu z GKS-em Bełchatów.
- Serge był wolnym graczem, a podczas testów przekonał nas do siebie. Ma wielkie doświadczenie, bo występował w takich ligach jak niemiecka czy grecka – przedstawił zawodnika dyrektor sportowy Stan Valckx. Uzyskał on również pełne poparcie ze strony trenera Roberta Maaskanta, który szczególnie ceni u niego wszechstronność: - Może grać na bokach obrony, a także jako defensywny pomocnik. Jesteśmy szczęśliwi, że udało się nam go zakontraktować, bo o solidne wzmocnienia w okienku transferowym nie jest łatwo.
Sam zainteresowany, wyróżniający się ekstrawagancką fryzurą, widzi w nowym klubie potencjał i liczy na odbudowę formy sprzed 10 lat. Wówczas Kamerun triumfował z nim w składzie w turnieju olimpijskim w Sydney. – Stadion jest duży, klub profesjonalny, a miasto piękne. Widziałem dwa ostatnie spotkania Wisły. Jedynym problemem wydawał się brak zwycięstw – mówił, wspominając przy okazji Pawła Kryszałowicza, z którym występował w Eintrachcie Frankfurt.
Według zapewnień trenera Maaskanta znajdzie się w meczowej kadrze na wyjazd do Bełchatowa. A jak sam ocenia swoje szanse na debiut? – Chcę się przygotować najlepiej, jak mogę. Trener zadecyduje, czy zagram.
rb