Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > Ekstraklasa
Ulatowski gotów odejść, Filipiak nie chce?2010-09-18 11:28:00

Po szóstej z rzędu porażce Cracovii w ekstraklasie, tym razem 0-1 z Lechią Gdańsk, na konferencji prasowej trener Cracovii Rafał Ulatowski oddał się do dyspozycji zarządu klubu. Nie jest pewne, że dymisję przyjmie prezes Janusz Filipiak.


- Od dnia, w którym podpisałem kontrakt z Cracovią, każdą sekundę swojego życia chciałem spożytkować na to, aby „Pasy” miały pasję. To był mój cel. Chciałem uczynić zespół, który będzie wygrywał swoje spotkania, a przy okazji porywał swoją grą publiczność. Sześć meczów - zero punktów.  Niestety nie można powiedzieć, że mi to wyszło. Sześć meczów - zero punktów. W tej sytuacji oddaję się do dyspozycji zarządu. Jeżeli władze Klubu uznają, że to ja jestem winny fatalnej sytuacji zespołu na starcie rozgrywek nie będę kurczowo trzymał się stanowiska - powiedział Ulatowski. - Po raz kolejny przegraliśmy po prostym błędzie po stałym fragmencie gry, gdy zawodnik odpowiedzialny za swojego piłkarza nie potrafił go upilnować. To są proste błędy, ale okazuje się, że zdołały przechylić szalę na naszą niekorzyść.

Według  niepotwierdzonych informacji serwisu Terazpasy.pl prezes Cracovii Janusz Filipiak nie przyjął dymisji trenera Ulatowskiego. Mogłoby na to wskazywać pominięcie w relacji z konferencji, zamieszczonej w oficjalnym serwisie klubu, słów Ulatowskiego o oddaniu się do dyspozycji zarządu.

W zdecydowanie innym nastroju był po spotkaniu trener Lechii Tomasz Kafarski: - Cieszy nas zwycięstwo po bramce strzelonej ze stałego fragmentu gry. Jesteśmy chyba rekordzistami w lidze jeżeli chodzi o ilość wykonywanych stałych fragmentów. W pierwszej połowie widzieliśmy Lechię grającą bardzo dobrze, radzącą sobie w ataku pozycyjnym, z czym podobno polskie zespoły mają problemy. Chwała chłopakom, że utrzymali do końca wynik 1:0, bo momentami było gorąco. Debiut Buvala, to debiut marzenie. Brakowało nam rosłego napastnika. Poza golem, miał dwie znakomite akcje, w których podawał piłkę do Buzały. Myślę, że był to dobry start, choć oczywiście liczę na więcej.


cracovia.pl/terazpasy.pl/ST




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty