- To jest normalne, że kiedy przychodzi nowy szkoleniowiec zmienia się taktyka. W tak krótkim czasie nie łatwo było przeobrazić oblicze zespołu, ale myślę, że wyglądało to nie najgorzej – podsumował Dragan Paljić spotkanie Wisły Kraków z Polonią Bytom.
Serb był wyróżniającą się postacią na boisku. Wykazywał się kreatywnością, odrywając od lewej flanki, na której był nominalnie wystawiony. – Obecnie jest to bardzo istotne. Trzeba jednak wiedzieć, jak się zachować, opuszczając swoją strefę – mówił.
Zwycięstwo nie przyszło wiślakom łatwo, ale skrzydłowy wyraził przekonanie, że niebawem gra zespołu będzie wyglądała korzystniej: - Jesteśmy na dobrej drodze. Jeśli wykorzystamy najbliższe dni na ciężką pracę, powinno być jeszcze lepiej. Każdy trener ma swój styl. Robert Maaskant nie mógł jeszcze niczego specjalnie odmienić, ale w następnej kolejce powinny być widoczne już pierwsze efekty.
Paljić chwali sobie współpracę z holenderskim szkoleniowcem, bo dba również o atmosferę. – Uważam, że wspólne śniadania i lunche były znakomitym pomysłem. Możemy się wtedy lepiej poznać – dodał.
Żurawski: Czeka nas mnóstwo pracy
Maciej Żurawski wreszcie trafił dla Wisły Kraków w Ekstraklasie, ale swoje osiągnięcie zsunął na drugi plan. – Najważniejsze są trzy punkty, bo gra pozostawiała wiele do życzenia – przyznał po spotkaniu z Polonią Bytom.
- Trener podziękował nam za mecz, bo każdy włożył w niego wiele zdrowia. My sami zdajemy sobie jednak sprawę, że czeka nas mnóstwo pracy. Przed nami dwa tygodnie, w trakcie których będziemy mogli spokojnie poprawić naszą dyspozycję – kontynuował mocno zmęczony napastnik.
Popularny „Żuraw”, jak pozostali zawodnicy, z nadziejami spogląda na przyszłość drużyny. - Z upływem czasu będziemy się rozumieć coraz lepiej, a to będzie rzutowało na całokształt naszej współpracy – zaznaczył.
rb