- Spotkanie derbowe nie zadecydowało o mistrzowskim tytule i nie można winić Mariusza Jopa za samobójczego gola. Zbyt wiele meczów przegraliśmy różnicą jednego gola – tłumaczy Marcin Juszczyk brak realizacji celu przez Wisłę.
Bramkarz Wisły, podobnie jak wszyscy zawodnicy, nie miał najlepszego humoru. Dodatkowym ciosem była utrata gola w 90 minucie, który nie pozwolił zwycięsko zakończyć sezonu. – Jak widać nie wyciągnęliśmy wniosków z wtorkowego meczu. Daniel Bueno otrzymał prostopadłe podanie i uderzył z całej siły – odniósł się do zdarzenia.
Juszczyk zajął miejsce w bramce Wisły w trakcie ostatnich kolejek. Szansa ta nadarzyła się w wyniku kontuzji Mariusza Pawełka. Jego umowa wygasa w czerwcu i nie jest w stanie powiedzieć, czy klub będzie skory do przedłużenia współpracy.
- Na razie nie przeprowadzono ze mną żadnych rozmów. Chyba nie zawiniłem przy żadnym z wpuszczonych goli, ale ciężko powiedzieć, czy moje występy wystarczą do zagrzania miejsca w klubie – stwierdził.
rb